Kałasznikow stawia na drony i nowe rynki. Sankcje pokrzyżowały Rosjanom plany

Ze świata


Rosyjski producent broni firma Kałasznikow zamierza skoncentrować swoją działalność na rynkach Bliskiego Wschodu i Afryki oraz zdywersyfikować swój asortyment - podkreślił szef koncernu Aleksiej Kriworuczko w rozmowie z Reutersem. Ma to zrekompensować firmie wpływ zachodnich sankcji. Nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie, czy walka przeciwko Państwu Islamskiemu w Iraku i Syrii przyczynia się do zwiększenia popytu na broń.

- Sankcje zmieniły sprzedaż - więcej broni wojskowej trafia teraz na nowe rynki Bliskiego Wschodu i Afryki - powiedział Kriworuczko podczas International Defence Exhibition w Abu Dhabi. I dodał, że sprzedaje się nie tylko popularny AK-47. - Dywersyfikujemy naszą strategię do szerokiej gamy produktów - rakiet, samolotów bezzałogowych i innych - poinformował.

Zysk i inwestycje

Zarówno Kałasznikow, jak i jego większościowy właściciel Roste State Corporation, znaleźli się wśród spółek objętych sankcjami nałożonych przez Zachód wobec Rosji. Moskwę jest oskarżana o podburzanie i uzbrajanie rebeliantów na Ukrainie. Jak pisze Reuters, od lipca kiedy zaczęły obowiązywać sankcje, załamała się sprzedał Kałasznikowa w Stanach Zjednoczonych. To największy rynek dla tego producenta broni. - Mieliśmy wielkie plany związane z amerykańskim rynkiem. Ludzie tam kochają nasze produkty i podwoiliśmy sprzedać - podkreślił szef rosyjskiego koncernu. Teraz firmy musi skupić swoją działalność na rynkach wojskowych i właśnie tam szuka nowych klientów. W niedzielę w Abu Dhabi Kałasznikow ogłosił, że kupił 51 proc. udziałów w Zala Aero - rosyjskim producencie dronów i stocznie Euroyachting Rybinskaja. - Obie firmy mają duży potencjał. Popyt na drony jest ogromny na wielu rynkach - zaznaczył Kriworuczko.

Szef Kałasznikowa poinformował, że w ubiegłym roku firma podwoiła sprzedaż karabinów szturmowych, która wyniosła 120 tys. sztuk. Popyt napędzała głównie rynki Bliskiego Wschody, Afryki i Azji. Firma wypracowała swój pierwszy zysk od siedmiu lat w wysokości 88 mln rubli. Kałasznikow przewiduje, że tegoroczne zyski zwiększy sprzedaż nowego karabinu szturmowego AK-12. Firma zamierza też wydać 100 mln dolarów na inwestycje w rozwój nowych produktów i to w ciągu najbliższych dwóch lat.

Szef koncernu zapytamy, czy walka przeciwko Państwu Islamskiemu w Iraku i Syrii może przyczynić się do zwiększenie popytu na broń stwierdził: - Cały czas notujemy duże zainteresowanie naszymi produktami na Bliskim Wschodzie, w Iranie i innych krajach.

Sankcje biją w Kałasznikowa TVN24 BiS

Autor: mn / Źródło: Reuters