Premier Nowej Zelandii pójdzie na urlop macierzyński

Ze świata

Bohaterska położna odebrała własny poródTVN24 BiS
wideo 2/4

Minął planowany termin porodu Jacindy Ardern, premier Nowej Zelandii. Przyjście dziecka na świat może opóźnić się o tydzień - podaje "New Zealand Herald". Po nim premier planuje urlop macierzyński.

Premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern w najbliższych dniach zostanie mamą. W niedzielę minął planowany termin jej porodu. Jak podaje Nw Zealand Herald podaje, że przyjście dziecka na świat może opóźnić się o tydzień. Przypomina też, że Jacinda Ardern ogłosiła, że zgodzi się na sztuczne wywołanie ciąży, jeśli przekroczy termin porodu.

Będzie urlop

Jacinda Ardern na czele rządu Nowej Zelandii stanęła w październiku ubiegłego roku. W styczniu ogłosiła, że spodziewa się pierwszego dziecka, które ma przyjść na świat 17 czerwca. Szefowa rządu planuje po porodzie sześciotygodniową przerwę w pracy. W tym czasie jej obowiązki będzie pełnił wicepremier i minister spraw zagranicznych Winston Peters. Dodała, że przez ten okres "będzie w pełni osiągalna, jeśli zajdzie taka potrzeba". Ciąża Ardern to jeden z niewielu przypadków, kiedy urzędujący szef rządu udaje się na urlop macierzyński. Jednym z ostatnich był ten w 1990 roku, kiedy pakistańska premier Benazir Bhutto urodziła dziecko w czasie pełnienia obowiązków szefa rządu.

Popularna premier

Trzecia kobieta na fotelu premiera 37-latka jest szefową Partii Pracy, a także najmłodszym premierem Nowej Zelandii od ponad 100 lat. To także trzecia kobieta na tym stanowisku. Ze względu na swoją popularność, charyzmę, a także młody wiek, jest często porównywana do premiera Kanady Justina Trudeau i prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

Autor: msz / Źródło: New Zealand Herald, tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock