Adam Levi, który przez cztery lata służył w elitarnej jednostce izraelskiego wywiadu wojskowego o nazwie 8200, chciał wziąć udział w hackathonie w Los Angeles. "Mamy pagery i telefony i nie chcemy, by spotkało nas to samo" - mieli uzasadnić organizatorzy odmowę jego udziału w wydarzeniu, podczas którego programiści wspólnie tworzą projekty technologiczne.
Izraelczyk z zakazem udziału w hackatonie
Organizator hackathonu, Mostapha Benhenda, napisał Leviemu, że odmowa wynika ze "względów bezpieczeństwa". "Uczestnicy hackathonu noszą przy sobie pagery, smartfony i laptopy" i "nie chcą, by to, co wydarzyło się w Libanie, wydarzyło się w Kalifornii". Zaznaczył też, że w imprezie uczestniczą Libańczycy i Palestyńczycy.
Po opublikowaniu przez Leviego korespondencji z Benhendą na platformie X, hackathon usunięto z programu Tech Week, czyli tygodnia wydarzeń technologicznych. Nie wiadomo jednak, czy zaplanowany na 6 października hackathon został zupełnie odwołany.
Jednostka 8200 zajmuje się m.in. wywiadem elektronicznym i cyberoperacjami. Według doniesień medialnych uczestniczyła w przygotowaniach izraelskiej operacji przeciwko Hezbollahowi we wrześniu 2024 r., podczas której w Libanie eksplodowały tysiące pagerów używanych przez członków organizacji. Według libańskich władz w ataku zginęły 42 osoby, w tym 12 cywilów, z czego dwoje dzieci. Około 4 tys. zostało rannych.