Wrze w sprawie strojów. Wojna na faktury i oświadczenia

Olimpijska reprezentacja Polski podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk we Włoszech
Olimpijska reprezentacja Polski podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk we Włoszech
Źródło: PAP
Nie milkną komentarze dotyczące strojów zawodników Polski na ceremonii otwarcia zimowych igrzysk Mediolan-Cortina. W kulisach awantury modowej pojawiają się pytania o zmianę sponsora Polskiego Komitetu Olimpijskiego i kwestie płatności za ubrania. Dyskusję w tej sprawie prowadzili publicznie prezes PKOl Radosław Piesiewicz i Igor Klaja, prezes OTCF, właściciela marki 4F. Głos zabrał także Adidas.
Artykuł dostępny w subskrypcji

- Przeciętnie, katalogowo, bez emocji i historii. Polacy wystąpili praktycznie w tych samych stylizacjach, co kilka innych reprezentacji ubieranych przez Adidasa, między innymi Albanii, Węgier i Turcji - podsumowuje inaugurację zimowych igrzysk we Włoszech ekspert modowy Michał Kędziora, znany w sieci jako Mr Vintage. Ocenia, że PKOl nie wynegocjował specjalnych projektów "pod kadrę".

- Dostaliśmy kilkadziesiąt sekund na zaprezentowanie się całemu światu i tego nie wykorzystaliśmy. Na przyszłość nie powinniśmy dopuścić, by naszą kadrę olimpijską ubierać taśmowo, w "stockowe" stroje - komentuje Kędziora.

Zmiana sponsora kadry po kilkunastu latach

W 2023 r. tytuł sponsora PKOl utraciła krajowa marka 4F, po kilkunastu latach współpracy.

25 października 2023 r. PKOl poinformował, że "adidas [pisownia oryginalna, mała litera stosowana jest w komunikacji korporacyjnej marki - przyp. red.] podpisał pięcioletnią umowę sponsorską z Polskim Komitetem Olimpijskim, stając się oficjalnym sponsorem Polskiej Kolekcji Olimpijskiej. (...) adidas dostarczy zawodnikom obuwie, stroje i akcesoria, w których olimpijczycy wystąpią m.in.: podczas podróży, w wiosce olimpijskiej, w trakcie treningów oraz dekoracji medalowych na podium".

Warto zaznaczyć, że umowa nie obejmuje strojów do rywalizacji sportowej - takie kontrakty są zawierane przez poszczególne związki lub zawodników (np. w przypadku Igi Świątek) z różnymi markami.

Polskie kwiaty w Paryżu od "partnera"

W praktyce umowa PKOl z Adidasem zaczęła obowiązywać od letnich igrzysk w Paryżu. Podczas ceremonii otwarcia nasi reprezentanci - na barce płynącej w deszczu po Sekwanie - zaprezentowali się w oryginalnych, eleganckich sukniach i garniturach. Zostały one jednak zaprojektowane i wykonane... przez krajową markę Bizuu, przedstawianą jako "partner" PKOl.

"Inspiracje do stworzenia kolekcji zostały zaczerpnięte z mody przedwojennej oraz tej powojennej. (....) Kompozycja (chodzi o wzór nadruku - przyp. red.) składa się z takich roślin jak żyto, jeżyna, podagrycznik i jarzębina, wzbogacona jest kwiatami: mak polny, chaber, bławatek, stokrotka i mak lekarski, a wśród tego bogactwa polskiej flory znajduje się również wróbel. Tło tworzą rozety koronki, nawiązujące do dziedzictwa rękodzieła i będące hołdem dla słynnych koronek koniakowskich" - podkreślała firma Bizuu.

Reprezentanci Polski w Paryżu
Reprezentanci Polski w Paryżu
Źródło: PAP/Adam Warżawa

W bluzach Adidasa wszyscy nasi reprezentanci odbierali za to medale. Niektórzy także "grali w adidasach", np. siatkarze, zdobywcy srebra.

Srebrny Tomasiak

Srebrny olimpijski medal w kurtce Adidasa odebrał także Kacper Tomasiak, ale startował już w kombinezonie 4F. W strojach polskiej marki rywalizują też łyżwiarze, biathloniści, snowboardziści, alpejczycy.

4F ubiera znakomitą większość naszych zawodników, a stroje są modyfikowane według indywidualnych potrzeb. Na prośbę Polskiego Związku Narciarskiego firma stworzyła też przezroczystą kieszonkę na akredytację.

Zapytany o stroje reprezentacji Polski na igrzyska, Adidas, oficjalny sponsor, wyjaśnił TVN24+, że firma przygotowała trzy oddzielne linie: na ceremonię otwarcia, podium oraz do wioski olimpijskiej. "Każdy z produktów sportowcy mogą zakładać niezależnie od okazji. Jednak podczas startów występują w strojach dostarczonych przez producentów, z którymi współpracują poszczególne związki sportowe" - wyjaśniono.

Odnosząc się do zarzutów o kurtki podobne do innych reprezentacji, stwierdzono, że "wszystkie stroje adidas przygotowane dla reprezentacji olimpijskich zostały zaprojektowane we współpracy z naszymi partnerami z komitetów narodowych oraz dedykowanymi zespołami adidas pracującymi nad kolekcją olimpijską". Dodano, że każda linia dedykowana reprezentacjom zawiera "unikatową grafikę i symbole narodowe właściwe dla danego kraju, zachowując jednocześnie spójną tożsamość wizualną marki". 

Firma przekazała też, że nie jest oficjalnym partnerem Albańskiego Narodowego Komitetu Olimpijskiego, ale "odpowiadając na prośbę wystosowaną przez jednego ze sponsorowanych przez nas sportowców dostarczyliśmy strój na ceremonię otwarcia oraz pojedyncze elementy odzieży z naniesionymi emblematami narodowymi". "Przepraszamy za ten błąd. Podejmujemy wszelkie kroki, by wyeliminować na czas trwania Igrzysk podobieństwa pomiędzy strojami Olimpijskiej Reprezentacji Polski i albańskiego zawodnika wspieranego przez adidas" - dodano.

Firmę zapytaliśmy również o ubrania zawodników z Węgier (takie same jak Polaków) i Turcji (ten sam model, tylko czarny). "Treść wcześniejszej odpowiedzi w pełni wyczerpuje nasze stanowisko w tej sprawie" - odpowiedział Adidas.

Zawodnicy z Węgier podczas ceremonii otwarcia igrzysk
Zawodnicy z Węgier podczas ceremonii otwarcia igrzysk
Źródło: PAP/EPA

Walka prezesów. PKOl kontra 4F

Kiedy 6 lutego tego roku na murawę stadionu San Siro w Mediolanie - a także równolegle na rynki olimpijskich miasteczek Cortina d'Ampezzo, Livigno i Predazzo - polscy sportowcy wyszli w płaszczach Adidasa, pojawiły się głosy krytyczne, że PKOl nie korzysta już z polskiej marki. Głos w tej sprawie zabrali między innymi rzecznik rządu Adam Szłapka i minister sportu Jakub Rutnicki.

To na wpis rzecznika zareagował prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz. "Adidas jest prawdziwym sponsorem, który poza ubieraniem Olimpijskiej Reprezentacji Polski, także płaci za tę możliwość. Polska firma, o której Pan wspomina [OTCF - red.], ubierała, ale to PKOl musiał płacić za stroje - a nazywali się sponsorem" - napisał na X.

Następnie głos zabrał Igor Klaja, stojący na czele spółki OTCF, do której należy marka 4F.

Zobacz także: