Afera korupcyjna w Hiszpanii. Premier odpiera zarzuty

Pedro Sanchez i Begona Gomez. Zdjęcie z października 2023 roku
Hiszpanie nie mają gdzie mieszkać. Protestują przeciwko polityce mieszkaniowej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: MIGUEL ANGEL MOLINA/EFE/PAP/EPA
Premier Pedro Sanchez zapewnił, że nie wiedział o spisku, którego celem było zablokowanie śledztw w sprawie korupcji w Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej. Część działaczy ugrupowania domaga się rezygnacji szefa rządu.

Członkowie Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE), w tym była działaczka Leira Diez, mieli wywierać presję na organy i przedstawicieli administracji publicznej w celu udaremnienia dochodzeń sądowych dotyczących partii lub rządu.

- Nigdy tego nie popierałem, ani też nigdy nie miałem żadnych informacji na temat czegoś, czego nigdy bym nie tolerował - powiedział Pedo Sanchez, odnosząc się do tych doniesień.

Premier, który w piątek przebywał na szczycie UE-Bałkany Zachodnie w Czarnogórze, zapewnił, że jego partia jest uczciwa i reaguje stanowczo, a korupcja dotyczy jedynie kilku osób. Zaapelował, by "pozwolić wymiarowi sprawiedliwości wykonywać swoją pracę".

Skandale korupcyjne w otoczeniu premiera

W ostatnich miesiącach wokół współpracowników i rodziny Sancheza wybuchło kilka skandali korupcyjnych. Z zarzutami mierzą się jego brat i żona, a byli najbliżsi współpracownicy trafili do aresztu. W ostatnich tygodniach śledztwem objęty został również były premier z ramienia PSOE i sojusznik Sancheza - Jose Luis Rodriguez Zapatero.

Sam Sanchez nie jest objęty bezpośrednio żadnym śledztwem. Premier twierdzi, że oskarżenia pod adresem jego rodziny to część kampanii politycznej wymierzonej w jego rząd.

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/ZIPI

W samej PSOE rośnie opozycja wobec Sancheza. Jak poinformował w piątek portal El Confidencial, około 100 działaczy ugrupowania domaga się ustąpienia premiera ze stanowiska, rozpisania nowych wyborów i odnowy partii.

Sanchez regularnie podkreśla, że nie bierze pod uwagę takiego scenariusza, a wybory odbędą się latem 2027 roku.

Źródło: PAP
Zobacz także: