Członkowie Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE), w tym była działaczka Leira Diez, mieli wywierać presję na organy i przedstawicieli administracji publicznej w celu udaremnienia dochodzeń sądowych dotyczących partii lub rządu.
- Nigdy tego nie popierałem, ani też nigdy nie miałem żadnych informacji na temat czegoś, czego nigdy bym nie tolerował - powiedział Pedo Sanchez, odnosząc się do tych doniesień.
Premier, który w piątek przebywał na szczycie UE-Bałkany Zachodnie w Czarnogórze, zapewnił, że jego partia jest uczciwa i reaguje stanowczo, a korupcja dotyczy jedynie kilku osób. Zaapelował, by "pozwolić wymiarowi sprawiedliwości wykonywać swoją pracę".
Skandale korupcyjne w otoczeniu premiera
W ostatnich miesiącach wokół współpracowników i rodziny Sancheza wybuchło kilka skandali korupcyjnych. Z zarzutami mierzą się jego brat i żona, a byli najbliżsi współpracownicy trafili do aresztu. W ostatnich tygodniach śledztwem objęty został również były premier z ramienia PSOE i sojusznik Sancheza - Jose Luis Rodriguez Zapatero.
Sam Sanchez nie jest objęty bezpośrednio żadnym śledztwem. Premier twierdzi, że oskarżenia pod adresem jego rodziny to część kampanii politycznej wymierzonej w jego rząd.
W samej PSOE rośnie opozycja wobec Sancheza. Jak poinformował w piątek portal El Confidencial, około 100 działaczy ugrupowania domaga się ustąpienia premiera ze stanowiska, rozpisania nowych wyborów i odnowy partii.
Sanchez regularnie podkreśla, że nie bierze pod uwagę takiego scenariusza, a wybory odbędą się latem 2027 roku.