Moc jest z Disneyem. "Gwiezdne wojny" idą na rekord

Ze świata

Aktualizacja:
"Gwiezdne Wojny" nadciągają zewsząd

Film "Gwiezdne wojny: przebudzenie mocy" mógł zarobic aż 528 mln dolarów w czasie pierwszego weekendu wyświetlania w kinach na całym świecie - powiedział telewizji Bloomberg Robert Iger, prezes producenta filmu The Walt Disney Company.

Jeżeli ta kwota znajdzie potwierdzenie w oficjalnych wynikach, to nowa część "Gwiezdnych wojen" pokona rekord należący do filmu "Jurassic World", który zarobił w tym samym czasie 525 mln dolarów. Jednak, czy tak się stanie, okaże się dopiero 9 stycznia, kiedy obraz trafi do kin w Chinach.

Będzie rekord?

Wiadomo już, że nowa część "Gwiezdnych wojen" ustanowiła nowy rekord sprzedaży z biletów w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. W pierwszy weekend film zarobił tam aż 238 mln dolarów. Dotychczasowy rekord należał do "Jurassic World", które w czerwcu tego roku zarobiło w USA 208,8 mln dolarów. Rekordy "otwarcia" zostały również pobite m.in. Wielkiej Brytanii, Australii, czy Rosji. Agencja Reutera podaje, że "Gwiezdne wojny: przebudzenie mocy" mogą pobić rekord wpływów z całościowej sprzedaży biletów, który należy do "Avatara". Zdobywca wielu Oscarów zarobił 2,8 mld dolarów. Nawet jeśli żadnego z rekordów nie uda się pobić, to wiadomo już, że Disney, decydując się na kręcenie nowej części "Gwiezdnych wojen", zarobi krocie. Powstanie filmu kosztowało bowiem 200 mln dolarów, a ta kwota już się zwróciła.

Powrót mocy

Premiera nowych "Gwiezdnych wojen" odbyła się 18 grudnia. Na ekranie pojawiają się kultowe postaci, a akcja rozegra się 32 lata po "Powrocie Jedi". Twórcy zapewniali, że nowa część powstała w duchu pierwotnej trylogii (taśma 35 mm, mniej efektów specjalnych) i jest ukłonem w jej stronę.

Autor: msz/mtom / Źródło: reuters, pap