Grecja groziła i dąsała się. Ostatecznie poprosiła o pomoc finansową

Ze świata


Grecki rząd zaproponował w czwartek partnerom z eurostrefy przedłużenie o 6 miesięcy "umowy kredytowej", która nie zawiera przedłużenia obowiązującego memorandum przewidującego oszczędności. Ateny zobowiązały się, że zachowają w tym czasie równowagę budżetową. Otrzymanie takiego wniosku potwierdził szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem.

Agencji Reutera przedstawiciel rządu greckiego ujawnił, że gabinet Aleksisa Ciprasa zwrócił się o zmianę dotychczasowych warunków, na mocy których Grecja otrzymała pieniądze, i zapowiedział pewne ustępstwa.

Jest wniosek

Szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem potwierdził otrzymanie w czwartek formalnego wniosku Grecji o przedłużenie "umowy kredytowej" o pół roku. "Otrzymałem grecki wniosek o sześciomiesięczne przedłużenie" programu - napisał na Twitterze Dijsselbloem. Nie podał jednak szczegółów dotyczących warunków, jakie stawiają Grecy.

Agencja AFP pisze, że Ateny chcą przedłużenia programu, by zapewnić sobie krótkoterminowe finansowanie, zanim powstanie kompleksowy program reform.

Według źródła AFP rząd Ciprasa "zgodnie ze swymi obietnicami nie poprosił o przedłużenie memorandum" obowiązującego od 2010 roku i zakładającego oszczędności, lecz o przedłużenie "umowy kredytowanej" poprzez "porozumienie pomostowe na sześć miesięcy, podczas których zobowiąże się do utrzymania równowagi budżetowej".

Co obiecują?

Z dokumentu greckiego rządu wysłanego do eurogrupy, do którego dotarł Reuters, wynika, że Ateny zobowiązały się utrzymać równowagę finansową w najbliższym okresie. Zapewniły też, że wdrożą niezwłocznie reformy mające na celu walkę z niepłaceniem podatków i korupcją, a także posunięcia przeciwdziałające kryzysowi humanitarnemu i pobudzające gospodarkę. W dokumencie znajdują się również zapewnienia, że rząd Ciprasa wywiąże się ze wszystkich zobowiązań wobec kredytodawców w ramach dotychczasowych umów z UE i Międzynarodowym Funduszem Walutowym, które nadal mają obowiązywać jako ramy porozumienia. Ostatecznie Grecy zobowiązali się nie podejmować jednostronnych działań, które mogłyby podkopać cele fiskalne.

Przedłużenie "umowy kredytowej" miałoby być nadzorowane przez Komisję Europejską, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, co oznacza ustępstwo Ciprasa, który zapowiadał zakończenie współpracy z inspektorami tych trzech instytucji - tzw. trojką.

Agencja Reutera podaje, że okres sześciu miesięcy, określany jako przejściowy, miałby posłużyć do wynegocjowania długoterminowych umów prowadzących w konsekwencji do redukcji długu Grecji i wyjścia jej gospodarki z kryzysu.

Wniosek Grecji przeanalizuje w czwartek po południu grupa robocza strefy euro. Dijsselbloem ogłosił, że w piątek po południu odbędzie się posiedzenie eurogrupy. Ministrowie finansów strefy euro postanowią, czy przedłużyć program pomocowy dla Grecji.

Pozytywny znak

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker uważa, że wniosek Grecji o przedłużenie wsparcia finansowego to “pozytywny znak, który może utorować drogę do kompromisu”.

- Przewodniczący Juncker uważa ten list (Grecji - red.) za pozytywny znak, który w jego ocenie może utorować drogę do rozsądnego kompromisu w interesie stabilności całej strefy euro - powiedział rzecznik.

Dodał, że grecki rząd zwrócił się w czwartek o przedłużenie "głównej umowy o mechanizmie pomocy finansowej", co jest prawnym określeniem "opisującym obecny program pomocowy dla Grecji".

Potwierdzenie wczorajszych informacji

W środę rzecznik greckiego rządu Gabriel Sakelaridis powiedział, że Ateny będą chciały przedłużyć "umowę kredytową", która towarzyszy programowi pomocowemu i generalnie będzie zależała od projektu porozumienia przedstawionego przez unijnego komisarza ds. gospodarczych i walutowych Pierre Moscovici.

Kraje eurolandu dały w poniedziałek Grecji czas do piątku, by wystąpiła o przedłużenie obecnego programu pomocowego, ostrzegając, że w przeciwnym wypadku kraj ten nie otrzyma dalszych pożyczek.

W latach 2010-14 Grecja otrzymała od Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego 240 mld euro w ramach programów ratunkowych, które uchroniły ją przed bankructwem.

Ile czasu?

Reuters - powołując się na anonimowe źródło - informował wczoraj, że Grecja będzie w stanie spłacić 1,5 mld euro pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego w połowie marca, ale może mieć problem z kolejnymi płatnościami.

- Grecji wystarczy pieniędzy na pokrycie potrzeb finansowych najpóźniej do końca marca. Innym wyjściem jest tylko uzyskanie dodatkowych środków od kredytobiorców - mówi źródło Reutersa.

Przedłużenie obecnego programu pomocowego

Tymczasem w środę niemieckie ministerstwo finansów wskazało, że przedłużenie programu wsparcia finansowego dla Grecji wymaga tego, by Grecy wystąpili z wnioskiem o przedłużenie "obecnego programu pomocowego" oraz tego, że Ateny muszą wypełnić konkretne warunki, narzucające cięcia wydatków, i realizować reformy, co do których się zobowiązały.

Wiceprzewodniczący KE ds. euro Valdis Dombrovskis ocenił w środę, że przeciągające się rozmowy na temat przedłużenia programu pomocowego dla Grecji wywołują "niepokojące tendencje" na rynkach. Dodał, że eurogrupa czeka na wniosek Grecji w sprawie programu. - Musimy zobaczyć na papierze, o co dokładnie poprosi grecki rząd. Wówczas będziemy w stanie to skomentować - dodał Dombrovskis.

Według niego należałoby wyjaśnić, co kryje się pod określeniem "porozumienie kredytowe". Podkreślił, że w trakcie poniedziałkowego spotkania eurogrupy było jasne, że strefa euro wymaga od Aten, by wystąpiły o przedłużenie całego programu pomocowego - wraz z warunkami, od których zależy udzielenie pomocy.

Grecja prosi Unię o pomoc - godz. 13:00TVN24 BiS

Autor: mb / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: