Prezes United Airlines Scott Kirby zaproponował możliwość połączenia z American Airlines podczas spotkania z Donaldem Trumpem 25 lutego. Rozmowy odbyły się pod koniec narady dotyczącej przyszłości lotniska Dulles w Waszyngtonie.
Według źródeł Kirby przekonywał, że wspólna linia byłaby silniejszym graczem na rynkach międzynarodowych. Zwracał uwagę, że dwie trzecie miejsc na trasach długodystansowych do i ze Stanów Zjednoczonych oferują zagraniczni przewoźnicy, mimo że 60 procent pasażerów to obywatele USA.
Największa konsolidacja od lat
Połączenie dwóch gigantów byłoby największym ruchem konsolidacyjnym w branży od ponad dekady. Już dziś rynek w USA jest silnie skoncentrowany – cztery linie, w tym United i American, kontrolują większość ruchu krajowego.
Dane za 2025 rok wskazują, że obie firmy były największymi liniami lotniczymi na świecie pod względem dostępnej przepustowości, jeśli uwzględnić także połączenia międzynarodowe.
Rynek reaguje wzrostami
Informacje o możliwej fuzji przełożyły się na notowania giełdowe. Akcje American Airlines wzrosły o około 4-5 proc., a United o około 2 proc. w handlu przedsesyjnym i posesyjnym.
To odbicie nastąpiło po wcześniejszych spadkach związanych z rosnącymi kosztami paliwa. Po wybuchu wojny USA-Izrael z Iranem ceny paliwa lotniczego gwałtownie wzrosły, co zmusiło linie do podnoszenia cen biletów i opłat.
Poważne przeszkody regulacyjne
Eksperci branżowi są sceptyczni wobec powodzenia takiej transakcji. Wskazują na możliwy sprzeciw związków zawodowych, konkurencji, polityków i zarządców lotnisk.
- Administracja mówiła, że naprawdę zależy jej na kwestiach wpływających na portfele konsumentów, a to dałoby liniom większą siłę w ustalaniu cen - ocenił prawnik antymonopolowy Seth Bloom.
Podobne obawy wyrażają inni eksperci. - Mniej wyboru oznacza wyższe ceny biletów, więcej opłat i mniej opcji dla każdego, kto chce dostać się z punktu A do punktu B - powiedział Ganesh Sitaraman.
Presja na American Airlines
Ewentualna fuzja pojawia się w momencie, gdy American Airlines zmaga się z presją poprawy wyników finansowych. Linia pozostaje w tyle za konkurentami, a dodatkowo obciążona jest długiem sięgającym około 25 miliardów dolarów.
- Byliśmy bardzo otwarci w kwestii naszych obaw dotyczących słabszych wyników finansowych, operacyjnych i obsługi klienta w American - powiedział rzecznik związku pilotów Dennis Tajer.
Nie wiadomo, czy doszło do formalnych rozmów między liniami ani czy rozpoczęto jakikolwiek proces. Biały Dom nie skomentował sprawy, podobnie jak United i American Airlines.
Jednocześnie administracja USA sygnalizuje ostrożność. W obliczu rosnących kosztów życia i zbliżających się wyborów każda decyzja mogąca wpłynąć na ceny dla konsumentów będzie podlegać szczegółowej analizie.