G7 grozi Rosji zaostrzeniem sankcji. "Jeśli będzie to konieczne"

Ze świata

TVN24 BiSMerkel: nie chcę nowych sankcji. Zaostrzymy je w razie potrzeby

Siedem najbardziej wpływowych państw Zachodu, G7, grozi Rosji zaostrzeniem sankcji, jeśli pogorszy się sytuacja na wschodzie Ukrainy. - Sankcje wobec Rosji mogą zostać wzmocnione, jeśli będzie to konieczne - mówiła na konferencji prasowej Angela Merkel, kanclerz Niemiec. - Potępiamy zgodnie aneksję Krymu, stanowiącą złamanie prawa międzynarodowego - powiedziała Merkel po zakończeniu dwudniowego szczytu G7 w bawarskim Elmau.

Polityka Zachodu wobec Rosji w związku z kryzysem na Ukrainie była głównym tematem pierwszego dnia szczytu G7 w niedzielę.

Kolejne sankcje?

Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała na konferencji prasowej po zakończonym szczycie G7, że grupa potępia rosyjską aneksję Krymu i jest gotowa zaostrzyć sankcje wobec Moskwy. - Wspólnie potępiamy aneksję Krymu, która była naruszeniem prawa międzynarodowego. Jesteśmy gotowi zaostrzyć sankcje wobec Rosji, jeśli będzie to konieczne. Uważamy, że powinniśmy zrobić wszystko, aby uzgodnienia z Mińska były przestrzegane - powiedziała Angela Merkel.

Wspólne wartości

Merkel powiedziała również, że państwa grupy G7 łączy nie tylko siła gospodarcza, ale również wspólne wartości jak demokracja i prawa człowieka. - Zalicza się do nich również integralność granic. Dlatego wspólnie potępiamy aneksję Krymu wbrew prawu międzynarodowemu. Rozwiązanie tej sytuacji jest możliwe tylko na drodze politycznej na podstawie porozumień z Mińska - powiedziała Merkel. Zniesienie sankcji wobec Rosji jest zdaniem Merkel związane z realizacją umów z Mińska. Kanclerz podkreśliła, że kraje G7 są gotowe do zaostrzenia sankcji w razie potrzeby, "jeżeli będzie wymagała tego sytuacja". Szefowa niemieckiego rządu zastrzegła, że "nie chce tego" i zapewniła, że "uczynimy wszystko, aby posunąć do przodu proces z Mińska".

Koniec szczytu G7. Merkel grozi nowymi sankcjami wobec Rosji TVN24 BiS

Zgoda na szczycie

Podobną opinię na konferencji prasowej wyraził również Barack Obama. Prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że państwa G7 "są gotowe do wdrożenia dodatkowych sankcji wobec Rosji".

- Sankcje będą utrzymane tak długo, jak ustalenia z Mińska będą naruszane, a rosyjskie siły będą kontynuowały operację we wschodniej Ukrainie naruszając jej suwerenność terytorialną - mówił Obama. - Rosja jest w głębokiej recesji. Działania Rosji na wschodzie Ukrainy uderzają w samych Rosjan. A państwa G7 są w razie potrzeby w stanie nałożyć dodatkowe sankcje przeciwko Rosji - dodał.

- Jak ponownie widzieliśmy w ostatnich dniach, siły rosyjskie nadal operują na wschodzie Ukrainy naruszając jej suwerenność i integralność terytorialną - mówił Obama.

Według amerykańskiego prezydenta "Rosja jest w głębokiej recesji". - Tak więc, działania Rosji na Ukrainie szkodzą Rosji i narodowi rosyjskiemu. G7 mówi jasno, że jeśli będzie to konieczne, to będziemy gotowi nałożyć dodatkowe znaczące sankcje przeciwko Rosji - oświadczył Obama.

Wspólny sygnał

Wcześniej w niemieckich mediach gospodarz spotkania, niemiecka kanclerz Angela Merkel, mówiła, że spodziewa się "jednolitego sygnału" G7 w kwestii sankcji wobec Rosji. - Zniesienie sankcji jest możliwe w przypadku realizacji przez Moskwę porozumienia z Mińska - wyjaśniła. Podpisane w lutym mińskie porozumienia pokojowe przewidują m.in. zawieszenie broni na wschodzie Ukrainy między siłami ukraińskimi a prorosyjskimi separatystami, wycofanie ciężkiego uzbrojenia i wytyczenie strefy buforowej o szerokości od 50 do 70 km. W Donbasie wciąż jednak dochodzi do starć między stronami konfliktu z użyciem ciężkiej broni. Władze Ukrainy oskarżają Rosję o wspieranie separatystów.

Wykluczenie Rosji

Rosja uczestniczyła w spotkaniach przywódców najbardziej wpływowych państw świata od 1998 roku, została jednak wykluczona w zeszłym roku po aneksji Krymu.

Tusk na szczycie G7: Rosja nie wróci do grupy dopóki będzie agresywna TVN24 BiS

Autor: msz/gry / Źródło: PAP, Reuters,