Ze świata

Miliarder stanie przed sądem. Przez jeden wpis

Ze świata

Najwięksi bogacze już dawno nie żyją. Oto 10 największych fortun wszech czasów
Najwięksi bogacze już dawno nie żyją. Oto 10 największych fortun wszech czasówTVN24 BiS
wideo 2/3

Sąd federalny w Stanach Zjednoczonych zdecydował, że Elon Musk i Tesla mają stanąć przed sądem. Wszystkiemu winny jest wpis na Twitterze, po którym akcje spółki gwałtownie poszły w górę.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Chodzi o tweeta, którego Elon Musk, właściciel koncernu specjalizującego się w produkcji samochodów elektrycznych, opublikował 7 sierpnia 2018 r. Musk napisał w nim, że zastanawia się nad wykupieniem Tesli i przekształceniem jej w prywatną firmę.

Poinformował również, że zamierza wykupić udziały od akcjonariuszy po 420 dolarów na akcję i że już zabezpieczył na ten cel 72 mld dolarów, czyli o 13 mld dolarów więcej niż były one w tamtym czasie warte.

Złość inwestorów

Po tym komunikacie akcje koncernu poszybowały na kilka dni w górę i wzrosły o 13 proc., z 342 dolarów na 371 dolarów. Hossa jednak nie trwała długo, bo po dziesięciu dniach, akcje koncernu spadły 11 proc. poniżej cen z dnia, w którym został opublikowany tweet. 24 sierpnia Musk zapowiedział, że Tesla jednak pozostanie na giełdzie.

Inwestorzy oskarżyli Muska o to, że intencjonalnie przekazał im mylące informacje tylko po to, żeby podbić ceny akcji koncernu i skierowali do sądu łącznie dziewięć spraw przeciwko firmie.

Już wcześniej, miesiąc po publikacji tweeta, szef Tesli musiał zapłacić grzywnę w wysokości 20 mln dolarów na rzecz Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), która zarzuciła mu próbę oszustwa. Komisja domagała się także ustąpienia Muska z funkcji prezesa zarządu Tesli i zobowiązała prawników firmy do skontrolowania pozostałych twitterowych wpisów Muska. Ostatecznie udało mu się zachować stanowisko, ale za porozumienie z SEC koncern musiał zapłacić kolejne 20 mln dolarów.

Teraz Muska i Teslę czeka sprawa w sądzie. Sędzia federalny Edward Chen dopuścił zarzuty udziałowców i zawyrokował, że akcjonariusze mogą próbować udowodnić, że Musk zamieścił swój wpis celowo, i że jego wpis na Twitterze bezpośrednio przyczynił się do zmian cen akcji Tesli. Sędzia odrzucił argument koncernu, że tweet nie mógł zostać potraktowany na serio, bo ewentualna decyzja o wycofaniu Tesli z giełdy wymagałaby zgody zarządu firmy i nie mogła zostać podjęta przez samego Muska.

Koncern jak dotąd nie skomentował decyzji sądu.

Autor: kris / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Diego Donamaria/Getty Images

Pozostałe wiadomości