Ekonomista: niemiecki opór przyczynia się do napięć handlowych

Ze świata

Kazimierz Krupa o wojnie handlowejTVN24 BiS
wideo 2/5

Niemiecki opór wobec redukcji swojej nadwyżki handlowej przyczynia się do napięć handlowych i zwiększa ryzyko doprowadzenia do podważenia światowej stabilności finansowej - pisze w poniedziałkowym "Die Welt" główny ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego Maurice Obstfeld.

"Wszystkie państwa, również Niemcy, są odpowiedzialne za ochronę światowej stabilności finansowej" - zauważa w artykule w niemieckim dzienniku ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW). Ostrzega, że "w krajach z nadwyżką handlową, jak Niemcy, widzimy w najlepszym wypadku niezdecydowane kroki, by przeciwdziałać nadwyżce". Znany amerykański ekonomista wzywa kraje z dodatnim bilansem handlowym do zwiększenia wydatków rządowych, na przykład z przeznaczeniem na infrastrukturę oraz cyfryzację, by firmy inwestowały więcej środków na rynku wewnętrznym.

Z kolei państwa z ujemnym bilansem handlowym - jak USA - powinny ograniczyć deficyt budżetowy, zachęcać gospodarstwa domowe do większych oszczędności i "stopniowo normalizować swoją politykę monetarną".

Zagrożenie dla stabilności

Obstfeld wskazuje, że obecne nierówności w handlu nie stanowią "bezpośredniego zagrożenia". W jego ocenie jednak różnice w handlu "będą dalej się powiększać".

"Ale kurs nastawiony jest na dalszą eskalację i przez to średnioterminowe zagrożenie globalnej stabilności finansowej" - odnotowuje. Jak zauważa ekonomista MFW, "w przeciwieństwie do powszechnego przekonania, wysokie (dodatnie) saldo eksportu niekoniecznie jest oznaką siły, ale raczej dowodem słabości inwestycji krajowych i stopy oszczędności wykraczającej poza to, co jest naprawdę konieczne". "Nonszalancja Niemiec i pozostałych krajów z nadwyżką zwiększa ryzyko zakłóceń równowagi walutowej i cen aktywów w zadłużonych krajach ze szkodą dla wszystkich. A jeśli chodzi o nagłe dostosowania, cierpią zarówno państwa dłużnicy, jak i wierzyciele" - czytamy w "Die Welt".

"Gdy w najbliższych latach w gospodarce pójdzie coś nie tak, to Berlin znajdzie się pod pręgierzem" - przewiduje Obstfeld.

Autor: tol//dap / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock