Grecki rząd w rozsypce. "Aleksis, nie mogę tego robić dalej"

Ze świata


Grecka wiceminister finansów Nadja Walawani ustąpiła w środę ze stanowiska, deklarując, że nie może popierać żądanego przez zagranicznych kredytodawców programu oszczędnościowego, na który zgodził się premier i przewodniczący rządzącej lewicowej partii Syriza, Aleksis Cipras.

- Aleksis, nie mogę tego robić dalej - głosi list, jaki członkini Syrizy Walawani wysłała do Ciprasa.

W parlamencie Grecji ma się w środę wieczorem odbyć głosowanie w sprawie programu oszczędnościowego. Oczekuje się, że wielu deputowanych Syrizy zagłosuje przeciw.

Jak poinformował na Twitterze Peter Spiegel z "Financial Times", jutro o godz. 10 odbędzie się telekonferencja eurogrupy, która oceni, czy grecki rząd poczynił wystarczające kroki, by rozpocząć dalsze rozmowy na temat programu pomocowego.

Dyscyplina partyjna

Sam Cipras w wystąpieniu telewizyjnym we wtorek przyznał, że nie wierzy w skuteczność porozumienia, które podpisał, ale Grecja nie ma innego wyboru i musi wdrożyć je w życie. Oświadczył także, że nie poda się do dymisji i "jak kapitan, który pozostaje u steru statku podczas burzy", doprowadzi Grecję do spokojnego portu. Pytanie jednak, czy mu się to uda. Sądząc po deklaracjach różnych deputowanych, jest prawie pewne, że w środę dyscyplinę partyjną złamie i przeciw pakietowi zagłosuje 32 posłów, głównie związanych z potężną frakcją Syrizy - Platformą Lewicy, której przewodzi minister energetyki Panagiotis Lafazanis. Ich bunt nie spowoduje odrzucenia ustawy, bo w parlamencie poprą ją także (z pewnymi zastrzeżeniami) koalicyjny partner Syrizy, czyli partia Niezależnych Greków, a także trzy główne partie opozycyjne - Nowa Demokracja, PASOK i To Potami. Pozycja premiera ulegnie jednak wtedy poważnemu osłabieniu, ponieważ liczba posłów Syrizy w 300-osobowym parlamencie zmniejszy się ze 149 do 117. Na dodatek liczba rebeliantów w Syrizie może jeszcze wzrosnąć, bo Generalny Sekretariat, czyli instytucja, której zadaniem jest ustalanie politycznej linii ugrupowania, także wypowiedział się przeciwko porozumieniu, jednocześnie wydając opinię, że partia nie powinna karać zbuntowanych posłów.

Agreekment

Na przyjęcie pierwszej części wymaganych przez kredytodawców reform Ateny mają czas do 15 lipca. To ustawy w sprawie racjonalizacji systemu podatku VAT i rozszerzenia bazy podatkowej, zmian w systemie emerytalnym, niezależności urzędu statystycznego ELSTAT oraz wprowadzenia automatycznego hamulca wydatków w przypadku niedotrzymania celów pierwotnej nadwyżki budżetowej. Do 22 lipca Grecja ma przyjąć kodeks postępowania cywilnego, który ma przyspieszyć procesy i ograniczyć ich koszty, a także przepisy wdrażające dyrektywę o restrukturyzacji i likwidacji banków. Reformy te są warunkiem otrzymania przez Grecję trzyletniego wsparcia finansowego, które ma wynieść 82-86 mld euro. Ustalenia te zapadły w poniedziałek na szczycie przywódców państw strefy euro w Brukseli.

Przyszłość Grecji w rękach parlamentu. Jakie reformy musi wprowadzić?TVN24 BiS

Autor: mb///km / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: