Był prezesem znanej firmy odzieżowej. Teraz nie ma grosza i śpi na kanapie u znajomego

Ze świata


Był prezesem, a teraz śpi na starej kanapie u swojego znajomego. Nastały trudne czasy dla kontrowersyjnego byłego prezesa American Apparel Dova Charneya - pisze Bloomberg. Stworzona przez niego firma ma ponad 300 mln dolarów długu, a on sam został bez grosza.

Charney był prezesem American Apparel, czyli marki odzieżowej, która słynęła z tanich podkoszulków dla młodzieży i mocno prowokacyjnych kampanii reklamowych.

Śpi na kanapie

Teraz były już szef American Apparel ma tysiące dolarów długów i śpi na kanapie u przyjaciela. “A dodatkowo pozywa wszystkich przy każdej okazji” - jak ujął to reporter agencji Bloomberga. Bloomberg podaje, że Charney wziął pożyczkę, aby zwiększyć swoje udziały w popadającej w finansowe tarapaty firmie American Apparel. Miało to mu pomóc wrócić do spółki, z której został wyrzucony, ale ten pomysł nie wypalił.

Sławny prezes

Losy kontrowersyjnego prezesa od zawsze ciekawiły biznesowe i plotkarskie magazyny. Charney już dawno awansował na pupilka mediów. Stał się znany w równym stopniu ze swojej alternatywnej strategii biznesowej (niezglobalizowana struktura firmy), co ekscentrycznych zachowań seksualnych - np. masturbowania się w czasie wywiadów. Charney od początku starał się wywołać zamieszanie wokół swojej firmy i swojej osoby – np. przyznawał się w wywiadach do romansów z pracownicami. Teraz to obraca się przeciwko niemu, bo co najmniej trzy kobiety pracujące w jego firmie poszły do sądu, domagając się zadośćuczynienia za molestowanie seksualne.

Kontrowersje

American Apparel w czasach świetności była potęgą wśród firm odzieżowych, konkurując z takimi gigantami taniej mody, jak Gap czy H&M. W wielu prestiżowych rankingach AA wygrywało w kategorii „Marka roku”, a sam Charney dostał się nawet na listę najbardziej wpływowych ludzi „Time'a”.

Firma zasłynęła kontrowersyjnymi kampaniami reklamowymi. W 2007 roku na billboardach w Nowym Jorku zawisły zdjęcia, na których dziewczyna topless dwuznacznie się schyla, a towarzyszący jej tekst brzmi: “ Zastanawiam się, dlaczego kobiety są gwałcone”. Rok później kolejny skandal: modelka z gołym biustem miała zaledwie 16 lat, a firmę oskarżono o promowanie pedofilii. W kolejnej kampanii ubrana w za duży T-shirt dziewczyna wspina się na drzewo, nie mając na sobie... żadnej bielizny.

Po początkowym sukcesie firma popadła w kłopoty. Obecnie stoi na skraju bankructwa. Według Bloomberga ma obecnie ponad 300 mln dolarów długów.

Autor: msz, am / Źródło: Bloomberg, Time, TVN24.pl