"Wiele krajów europejskich dyskutuje o rychłym wprowadzeniu podatku od usług cyfrowych dla amerykańskich firm. Niektóre z tych krajów są bliskie wprowadzenia tego podatku. Niniejszym pragniemy poinformować, że każdy kraj, który nałoży taki podatek, zostanie natychmiast obciążony 100-procentowym CŁEM na wszystkie towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych Ameryki" - napisał Trump na swojej platformie Truth Social.
"To CŁO zastąpi umowy handlowe zawarte z tym krajem, niezależnie od tego, czy zostały wdrożone, podpisane, czy nie" - dodał.
Cła Trumpa a podatek cyfrowy
Prezydent USA nie wymienił państw, które ma na myśli, jednak dyskusje nad wprowadzeniem podatku, który objąłby wpływy amerykańskich gigantów technologicznych, toczą się w szeregu krajów, w tym w Polsce, a według Euronews także Belgii, Czechach, Łotwie, Słowacji, Słowenii i Norwegii. Dyskusje na temat zwiększenia obowiązującej daniny trwają między innymi we Francji.
W Polsce od 2020 roku istnieje 1,5 procentowy podatek od usług VOD, który obciąża platformy streamingowe. Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło plany wprowadzenia 3-procentowego podatku, który miałby objąć również innych gigantów cyfrowych. Jak dotąd jednak projekt ten nie posunął się naprzód. Negatywnymi konsekwencjami tego ruchu groził między innymi ambasador USA w Polsce Tom Rose.
Bruksela reaguje na groźbę Trumpa
Komisja Europejska oświadczyła, że Unia Europejska i jej państwa członkowskie mają suwerenne prawo do regulowania działalności gospodarczej.
Służby prasowe KE przekazały mediom, że obowiązujące podatki "z założenia nie mają charakteru dyskryminacyjnego i w równym stopniu dotyczą wszystkich dużych przedsiębiorstw, niezależnie od kraju ich pochodzenia".
KE podkreśliła, że UE jest gotowa do szybkiej odpowiedzi na wszelkie nieuzasadnione jednostronne działania, jednocześnie pozostając otwartą na wypracowanie globalnego rozwiązania zgodnego z ustaleniami państw grupy G7.
Gdzie obowiązuje podatek od usług cyfrowych
Według Tax Foundation, w ramach UE podatek od usług cyfrowych obowiązuje w siedmiu państwach: Francji, Hiszpanii, Włoszech, Austrii, Danii, Węgrzech i Portugalii.
Poza UE takie podatki wprowadziły również Wielka Brytania, Szwajcaria i Turcja. Ich zakres i wysokość znacznie się od siebie różnią.
Umowa handlowa Europy z USA
Amerykański urząd przedstawiciela ds. handlu (USTR) prowadzi obecnie postępowanie badające nieuczciwe praktyki handlowe dotyczące rzekomej dyskryminacji amerykańskich firm cyfrowych na rynku UE. To może posłużyć jako podstawa do nałożenia nowych ceł. Mimo to dotychczas przedstawiciele Waszyngtonu zapewniali, że jeśli UE dochowa swojej części umowy handlowej, USA również dochowają swojej części, tj. górnego limitu ceł na towary z UE na poziomie 15 procent.
Rada Unii Europejskiej w czwartek formalnie przyjęła przepisy wdrażające umowę handlową z USA.
Obecnie, od czasu unieważnienia większości ceł Trumpa przez Sąd Najwyższy i wprowadzenia przez prezydenta nowych ceł globalnych bazowy podatek od importu wynosi 10 procent. To ma się jednak zmienić w lipcu, kiedy cła te stracą ważność. Wtedy zastąpić je mają nowe cła wprowadzone na podstawie dochodzeń w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych.