- Największą konsekwencją zmian celnych jest to, że chińscy gracze e-commerce, żeby skutecznie dalej sprzedawać swoje towary w Polsce potrzebują mieć bazę logistyczną w Europie. Dla naszego rynku magazynowego to jest istotna informacja, szczególnie widząc, że Shein, który jest w Polsce od prawie czterech lat, zdecydował się na umieszczenie w Polsce swojej bazy na Europę - już ma ok. 1 mln mkw. powierzchni przede wszystkim we Wrocławiu - powiedział Tomasz Mika, Head of Industrial Agency, JLL.
- To, co dzieje się obecnie odbieramy jako chęć przygotowania się na większe wolumeny wynikające ze zmian regulacyjnych. Zagraniczni gracze jeszcze nie do końca wiedzą, jakich powierzchni będą potrzebować, ale chcą być przygotowani i dlatego zabezpieczają powierzchnie dostępne od zaraz. Są przypadki, że nawet tej powierzchni od razu nie wykorzystują, ale chcą mieć ją dostępną, w razie potrzeby - dodał.
Unijne cło na tanie przesyłki
Unia Europejska wprowadzi od 1 lipca 2026 r. tymczasowe cło w wysokości 3 euro za sztukę dla towarów o wartości do 150 euro importowanych w sprzedaży na odległość. Opłata zastąpi dotychczasowe zwolnienie celne dla przesyłek niskiej wartości. Nowe cło obejmie towary sprzedawane bezpośrednio konsumentom w UE, w tym przez platformy internetowe, przy czym będzie naliczane za każdy artykuł w przesyłce o łącznej wartości do 150 euro.
>>> Chiny walczą z podróbkami. Setki tysięcy spraw
W ocenie eksperta, zagraniczne firmy wybierają Polskę jako bazę logistyczną ze względu na dostępność powierzchni magazynowej, kosztów, czynszów, rynku pracy, położenia geograficznego.
- Pewnym ograniczeniem jest kwestia dostępu pracowników, ale widzimy, że firmy w coraz w większym stopniu korzystają z modułowych rozwiązań automatycznych, które są optymalne kosztowo i które można szybko rozbudować czy przenieść do innego budynku - powiedział Mika.
- Na razie umowy najmu zawierane przez chińskich operatorów nie są długoterminowe, najczęściej są zawierane na 3-5 lat. Może to wynikać z tego, że firmy chcą sprawdzić dynamikę rozwoju, a później konsolidować swoje magazyny. Zostawiają sobie możliwość włączenia kolejnych magazynów do działalności - dodał.
Baza wypadowa na Europę
Jak ocenił, najemcy zainteresowani są przede wszystkim najmem w zachodniej części Polski i to się raczej nie zmieni. - Z punktu widzenia obsługi pozostałej części Europy, to zachód Polski jest zdecydowanie lepszy. Koszty transportu dużo ważą w całym łańcuchu dostaw, więc przenoszenie baz logistycznych dalej na wschód nie będzie preferowanym rozwiązaniem - powiedział Mika.
Dodał, że mimo wyczerpującej się dostępnej od zaraz podaży na zachodzie kraju, nowa podaż będzie się pojawiać na tym obszarze. - Umieszczenie bazy logistycznej w Polsce to alternatywa dla Niemiec czy Czech. Jeśli firma obsługuje całą Europę, to prawdopodobnie Polska nie będzie pierwszym wyborem, ale z drugiej strony - w Czechach i Niemczech jest większy problem z dostępnością powierzchni, a i procedury są dłuższe - ocenił.
- Podobnie Holandia, która jest chętnie wybierana przez firmy azjatyckie, z uwagi na porty - wiele firm tam zaczyna, ale opór społeczny przeciwko nowym budowom jest bardzo duży. Polska może więc być dobrą alternatywą, bo mamy sporo terenów - mniej lub bardziej przygotowanych, ale perspektywicznych - dodał ekspert.