Oddala się widmo wojny handlowej. "Chiny się nie ugięły"

Ze świata

Trump nakłada cła. Uderzy w sojuszników?TVN24 BiS
wideo 2/3

Państwowe chińskie media wyrażają zadowolenie z wyniku rozmów chińskiej delegacji handlowej w Waszyngtonie, które oddaliły widmo wojny celnej pomiędzy Chinami a USA. Oba kraje mają wielki potencjał współpracy korzystnej dla obu stron - oceniają.

Zakończone w piątek dwudniowe negocjacje przyniosły ramowe porozumienie, które przewiduje zwiększenie importu amerykańskich towarów do Chin, by "znacznie zmniejszyć" deficyt USA w dwustronnym handlu. We wspólnej deklaracji zapowiedziano też zwiększenie współpracy w ochronie praw własności intelektualnej.

- Wstrzymujemy wojnę handlową. Zgodziliśmy się wstrzymać cła i postaramy się wykonać porozumienie ramowe - ogłosił w niedzielę minister finansów (skarbu) USA Steven Mnuchin, który przewodził rozmowom po stronie amerykańskiej. Dodał, że w kontekście zwiększenia eksportu do Chin ustalono konkretne liczby, ale ich nie ujawnił.

Wcześniej źródła agencji Bloomberga i agencji Reutera informowały, że strona chińska przedstawiła ofertę zmniejszenia deficytu o 200 mld USD rocznie, ale chińskie MSZ temu zaprzeczało.

- Konsultacje handlowe pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi w Waszyngtonie są w zgodzie nie tylko z interesem obu krajów, ale też całego świata - oceniła chińska agencja Xinhua, powołując się na rodzimych komentatorów.

Reakcje mediów

Państwowy chiński dziennik "China Daily" zauważył z kolei w poniedziałkowym artykule redakcyjnym, że "pomimo całej presji, Chiny nie ugięły się". "Zamiast tego stały niewzruszenie na swoim stanowisku i konsekwentnie wyrażały skłonność do rozmów" - oceniła gazeta. Prezydent USA Donald Trump groził wprowadzeniem ceł na chiński import do USA o wartości 50 mld USD rocznie, by ukarać Pekin za zmuszanie działających w Chinach zagranicznych firm do transferu technologii. W marcu amerykański prezydent podpisał memorandum w sprawie tych karnych taryf, a 22 maja minął 60-dniowy okres przewidziany na konsultacje. Porozumienie osiągnięte w Waszyngtonie sugeruje jednak, że cła nie wejdą na razie w życie. Wicepremier Liu He, który stał na czele chińskiej delegacji, ocenił rozmowy w Waszyngtonie jako "szczere, skuteczne i konstruktywne" - przekazała Xinhua. - Najważniejszym skutkiem tej rundy konsultacji Chiny-USA jest to, że obie strony osiągnęły konsensus, by nie rozpoczynać wojny handlowej i przestać nakładać na siebie wzajemnie cła - powiedział Liu. Dziennik "Renmin Ribao", organ prasowy Komitetu Centralnego rządzącej Komunistycznej Partii Chin (KPCh) ocenił w komentarzu, że USA i Chiny powinny współpracować a zasadzie równości i obustronnych korzyści. Chiny zgodziły się importować więcej amerykańskich towarów, gdyż jest to naturalne, biorąc pod uwagę popyt związany z rosnącą liczbą zamożnych konsumentów w Chinach, a nie z powodu presji USA – oceniła gazeta. Państwowy chiński dziennik "Global Times" podkreślił w poniedziałek, że zawarte we wspólnej deklaracji słowa o "znacznym zmniejszeniu deficytu USA w handlu towarowym z Chinami" mogą być odebrane jako zwycięstwo Waszyngtonu. Kluczową sprawą jest jednak rozluźnienie przez USA restrykcji związanych z eksportem do Chin – uważa gazeta. "USA obiecały przerwanie kontroli eksportu do Chin w sektorze energetycznym, co zdywersyfikuje kanały importowe Chin. USA sprzedadzą więcej towarów rolnych do Chin, co jest równoznaczne z eksportem większej ilości technologii rolniczych do Chin" - ocenił "Global Times".

Autor: tol / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock