Bez paszportu na Wyspy nie dotrzesz. Londyn straszy Europę

Ze świata

Brytyjska minister Amber Ruud o prawach obywateli po brexicieTVN24 BiS
wideo 2/5

Londyn zapowiada koniec swobodnego przepływu osób między Unią a Wielką Brytanią. Ma to nastąpić zaraz po oficjalnym brexicie. Minister do spraw imigracji Brandon Lewis powiedział w czwartek, że do marca 2019 roku brytyjski rząd wprowadzi nowe rozwiązania w sprawie wjazdu unijnych obywateli na Wyspy.

Jakie rozwiązania wprowadzi brytyjski rząd? Zależy to od wyników negocjacji na linii Londyn - Bruksela. Minister do spraw imigracji Brandon Lewis zapowiedział jednak w czwartek w rozmowie z radiem BBC, że swobodny przepływ osób między Unią a Wielką Brytanią skończy się po brexicie.

Wskazał przy tym, że wiosną 2019 roku zostanie wprowadzony nowy system imigracyjny.

Na ten temat mówiła też, w artykule opublikowanym w czwartek w "Financial Times", brytyjska minister spraw wewnętrznych Amber Rudd. Zapewniła, że władze zrobią wszystko, by nowe przepisy były zgodne z oczekiwaniami społeczeństwa i biznesu.

Wpływ imigrantów

Jak podaje Reuters, Amber Rudd zwróciła się do Komitetu Doradczego do spraw Migracji z prośbą o przeprowadzenie badania, które ma odpowiedzieć na pytanie, jak dużą rolę w brytyjskiej gospodarce odgrywają obywatele Unii Europejskiej.

"Będziemy dążyć do dalszego przyciągania tych, którzy przynoszą korzyści gospodarcze, społeczne i kulturowe" - powiedziała Rudd cytowana w komunikacie.

"Ale równocześnie nasz nowy system imigracyjny sprawi, że będziemy kontrolować liczbę osób przyjeżdżających na Wyspy (...) co pomoże nam przywrócić wskaźnik migracji netto do zrównoważonego poziomu" - dodała.

Całkowita migracja netto, czyli różnica między napływem a odpływem, wyniosła w ubiegłym roku 248 tysięcy osób, tymczasem rząd dąży do obniżenia poziomu tego wskaźnika poniżej 100 tysięcy.

Negocjacje trwają

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu Michel Barnier, główny negocjator w sprawie brexitu z ramienia Komisji Europejskiej, wskazał, że negocjacje pokazały fundamentalną rozbieżność w sprawie praw obywateli po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Dodał, że rozbieżności dotyczą między innymi praw rodzin osób pracujących za granicą. Chodzi o 3,2 mln obywateli unijnych mieszkających w Wielkiej Brytanii i 1,2 mln Brytyjczyków żyjących obecnie w 27 krajach Wspólnoty. - W porozumieniu o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE obywatele muszą mieć zagwarantowaną pewność prawną, której potrzebują w swoim codziennym życiu. Podczas kolejnej sesji negocjacyjnej musimy wyjaśnić powody rozbieżności - powiedział Barnier na konferencji prasowej.

Oficjalne negocjacje między Wielką Brytanią i Unią Europejską rozpoczęły się miesiąc temu. Zgodnie z unijnym harmonogramem negocjacje powinny zakończyć się w ciągu dwóch lat od uruchomienia artykułu 50. traktatu UE, czyli do 29 marca 2019 roku.

Jak sygnalizował jednak wcześniej Barnier, liczy on na to, że negocjacje zakończą się do października 2018 roku, by parlament brytyjski oraz parlamenty państw unijnych zdążyły ratyfikować porozumienie, jeśli uda się je wypracować w toku negocjacji.

Autor: mb/gry / Źródło: tvn24bis.pl, Reuters, PAP

Źródło zdjęcia głównego: pixabay (CC Public Domain)