"Nie chcecie stracić eksportu prosecco". Sypią się gromy na brytyjskiego ministra

Ze świata

ShutterstockZdaniem brytyjskiego ministra, Włosi obawiają się strat w sprzedaży prosecco

Włosi boją się strat w sprzedaży prosecco, dlatego opowiadają się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w jednolitym rynku UE. Takiego argumentu w rozmowie z tamtejszym ministrem rozwoju gospodarczego miał użyć brytyjski minister spraw zagranicznych Boris Johnson. Na komentarze nie trzeba było długo czekać, europejscy politycy nie zostawiają suchej nitki na brytyjskim urzędniku.

Minister rozwoju gospodarczego Włoch Carlo Calenda udzielił wywiadu dla Bloomberg Television. Jak powiedział, "strategia brytyjskiego rządu w sprawie Brexitu jest chaotyczna, a to jest nie do przyjęcia dla Unii Europejskiej. UE nie może być zakładnikiem konfliktu w rządzącej partii konserwatywnej przez najbliższe dwa lata".

Calenda nawiązał do wywiadu ministra spraw zagranicznych Borisa Johnsona z czeską gazetą "Hospodarske Noviny". Brytyjczyk wskazał, że Zjednoczone Królestwo prawdopodobnie będzie musiało wystąpić z unii celnej UE, ale mogłoby zachować dostęp do unijnego jednolitego rynku towarów i usług. Zdaniem Johnsona "mitem" jest również to, że swoboda przepływu pracy jest podstawowym prawem w Europie.

- Ktoś musi nam coś powiedzieć i to musi być coś, co ma sens - powiedział minister rozwoju gospodarczego Włoch. - Nie jest rozsądne mówienie, że Wielka Brytania chce mieć dostęp do jednolitego rynku, ale bez swobodnego przepływu osób. To oczywiste, że nie ma to w ogóle sensu - podkreślił.

Sprzedaż prosecco

Calenda w rozmowie z Bloomberg Television wyznał, że "kochał" biografię Winstona Churchilla napisaną przez Borisa Johnsona, "ale po Brexicie znaleźli się po przeciwnych stronach barykady". Opowiedział przy tym o kulisach ostatniego spotkania z brytyjskim dyplomatą.

Johnson miał podczas powiedzieć, że Włochy przyznają Brytyjczykom dostęp do jednolitego rynku UE, "ponieważ nie chcecie stracić eksportu prosecco".

- On po prostu powiedział: "nie chcę swobodnego przepływu osób, ale chcę jednolitego rynku" - powiedział Calendia. - Powiedziałem: nie ma mowy, a on na to: będziecie sprzedawać mniej prosecco. Odpowiedziałem: Ok, wy będziecie sprzedawać mniej ryb z frytkami, ale my stracimy sprzedaż prosecco do jednego kraju, a wy do 27. Sprowadzanie rzeczy do tego poziomu jest nieco obraźliwe - wskazał włoski polityk.

Calenda podkreślił, że równowaga musi zostać zachowana, ponieważ Wielka Brytania jest bardzo ważnym partnerem. - Szanuję brytyjski głos, Anglia jest dla mnie źródłem wielkiej inspiracji - powiedział wskazując na postać Chruchilla obecną w jego biurze. Ale jak dodał, jeśli "podejmujesz decyzję, musisz być świadomy konsekwencji.

Artykuł 3 Traktatu Rzymskiego

Rozmowa Borisa Johnsona z czeską gazetą spotkała się ze zdecydowaną reakcją nie tylko włoskiego ministra, ale również innych ważnych europejskich polityków.

Guy Verhofstadt, przedstawiciel Parlamentu Europejskiego do spraw Brexitu, napisał we wtorek na Twitterze, że "nie może doczekać się negocjacji" z Johnsonem, by móc przytoczyć mu treść art. 3 Traktatu Rzymskiego, który wprowadził wspólne obowiązki i politykę handlową wobec państw trzecich.

Holenderski minister finansów Jeroen Dijsselbloem powiedział zaś w programie "Newsnight" w BBC, że byłoby to "niemożliwe", by pozostając poza unią celną Wielka Brytania korzystała z jednolitego rynku, który koncentruje się na zmniejszaniu barier.

Jego zdaniem Johnson "oferuje Brytyjczykom opcje, które naprawdę nie są dostępne". Oświadczył, że Johnson "mówi rzeczy, które są intelektualnie niemożliwe i politycznie niedostępne".

Zdaniem holenderskiego ministra finansów Brexit pogorszy zarówno sytuację gospodarczą UE, jak i Wielkiej Brytanii. - Możemy zrobić, co w naszej mocy, żeby zminimalizować straty, ale to Brexit będzie krokiem w tył i o tym Boris Johnson powinien zacząć mówić - oświadczył Dijsselbloem.

Brytyjski rząd zapowiada formalne uruchomienie procedury Brexitu do końca marca przyszłego roku.

Zobacz materiał "Faktów" TVN (05.11.2016):

Autor: mb//ms / Źródło: Bloomberg

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock