Cła i kontrole bagażowe. Bruksela szykuje się na brexit

Ze świata


Unia Europejska wprowadzi kontrole celne i zacznie pobierać cła przewozowe niezwłocznie po brexicie bez umowy - ostrzegł unijny komisarz do spraw gospodarczych Pierre Moscovici. Ocenił, że wzrasta ryzyko nieuregulowanego wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty.

- Wszyscy członkowie UE zgodzili się, że kontrole celne będą musiały zostać wprowadzone, gdy tylko Wielka Brytania opuści Wspólnotę - powiedział Moscovici w środę.

- Unijny kodeks celny będzie stosowany na wszystkie towary przybywające z Wielkiej Brytanii - dodał.

Bagaże podróżnych pod lupą

Komisarz powiedział, że ponad 11 tysięcy pojazdów pokonuje trasę każdego dnia pomiędzy Dover i Calais lub korzysta z tunelu pod kanałem La Manche. Przyznał jednak, że nie wszystkie będą sprawdzane. - To nie oznacza, że będziemy systematycznie sprawdzać każdą ciężarówkę. Będziemy kontrolować towary na podstawie analizy ryzyka - wyjaśnił. Moscovici dodał, że niektóre kraje członkowskie już zaczęły zatrudniać nowych celników. W Belgii zatrudniono 400 osób, we Francji - 700, w Niemczech i Holandii - po 900, a w Irlandii - ponad 400. Według komisarza niektóre kraje Wspólnoty szacują, że wzrost zgłoszeń celnych wzrośnie o 40-50 proc. Sprawdzane będą również bagaże podróżnych, którzy nie będą mogli przywieźć z Wielkiej Brytanii produktów zwierzęcych takich jak ser czy kiełbaski.

Producenci nadal będą mogli eksportować te produkty do UE pod warunkiem, że Wielka Brytania uchwali przepisy, które będą zgodne z unijnymi przepisami sanitarnymi. Na te towary będzie jednak mogła zostać nałożona opłata celna.

Przyznał, że unijne firmy handlujące z Wielką Brytanią muszą być gotowe na dodatkowe koszty oraz zwiększoną biurokrację. - Bez porozumienia o wyjściu aktywność tysięcy europejskich firm i podróżujących będzie zakłócona przez wprowadzenie kontroli celnych - oświadczył.

Czas się kończy

Po trzykrotnym odrzuceniu rządowego projektu umowy wyjścia z UE Wielka Brytania ma czas do 12 kwietnia, by zdecydować się albo na brexit bez umowy, albo na wielomiesięczne przedłużenie swego członkostwa w UE i znalezienie nowego sposobu na wyjście z impasu politycznego. Mogłoby ono na przykład polegać na drugim referendum w sprawie brexitu lub znacznej zmianie proponowanego modelu relacji z UE (np. pozostanie we wspólnym rynku lub w unii celnej). Taki scenariusz wymagałby jednak udziału w majowych wyborach do PE.

W środę brytyjska Izba Gmin przyjęła projekt ustawy zmuszającej premier Theresę May do ubiegania się o opóźnienie wyjścia kraju z Unii Europejskiej, aby uniknąć bezumownego opuszczenia Wspólnoty w terminie 12 kwietnia. Proponowana legislacja trafi teraz do Izby Lordów.

Autor: tol / Źródło: PAP