Bank Światowy ostrzega przed luką na rynku pracy

Ajay Banga, prezes Banku Światowego
Rynek pracy. Upadłości firm w Polsce
Źródło: TVN24
Prezes Banku Światowego stwierdził, że społeczność międzynarodowa musi spojrzeć ponad obecne kryzysy, by skupić się na wyzwaniu niedoboru miejsc pracy. Może ich zabraknąć nawet dla 1,2 miliarda osób, które w ciągu najbliższych 10-15 lat osiągną wiek produkcyjny w krajach rozwijających się - powiedział Ajay Banga Agencji Reuters.

Przy obecnym tempie wzrostu gospodarczego w tych państwach powstanie jedynie około 400 milionów etatów, co oznacza deficyt rzędu 800 milionów miejsc pracy - powiedział Banga.

Praca i woda

Były dyrektor generalny Mastercard przyznaje w rozmowie z Reutersem, że skupienie się na perspektywie długofalowej jest trudne. Szczególnie biorąc pod uwagę serie wstrząsów, które dotknęły światową gospodarkę od czasu pandemii COVID-19, z których najnowszym jest konflikt na Bliskim Wschodzie.

Banga zaznacza jednak, że jest zdeterminowany, aby urzędnicy odpowiedzialni za finanse nie tracili z oczu wyzwań długoterminowych, takich jak tworzenie miejsc pracy, zapewnienie dostępu do energii elektrycznej oraz czystej wody.

- Musimy umieć zajmować się wieloma sprawami jednocześnie. To, przez co teraz przechodzimy, to cykl krótkoterminowy. Kwestia miejsc pracy czy wody to wyzwania o znacznie dłuższej dynamice - powiedział Banga w wywiadzie nagranym w piątek.

"Wątpię, by każdy otrzymał pomoc"

Organ zarządzający Banku Światowego, Komitet Rozwoju, nakreślił plany współpracy z krajami rozwijającymi się w celu poprawy warunków politycznych i regulacyjnych, które od lat hamowały inwestycje oraz rynek pracy - informuje Reuters.

- Rozmowy będą dotyczyć przejrzystości przy wydawaniu zezwoleń, walki z korupcją, prawa pracy i przepisów dotyczących własności gruntów, a także barier w zakładaniu działalności gospodarczej, logistyki, usprawnienia systemów handlowych oraz barier pozacenowych w handlu - wyliczył Banga.

Prezes Banku Światowego jest przekonany, że uda się wypracować rozwiązania, które zapewnią młodym ludziom zatrudnienie oraz poczucie godności, a jednocześnie stworzą przestrzeń dla prywatnych firm czerpiących zyski z zaspokajania ich potrzeb.

- Nie wiem, czy w ciągu najbliższych 15 lat uda się osiągnąć utopię, w której każdy otrzyma pomoc. Wątpię w to, ale jeśli nie podejmiemy działań, konsekwencje w postaci nielegalnej migracji i destabilizacji będą bardzo poważne - ocenił Banga. Dane ONZ wskazują, że do 2025 r. na całym świecie liczba osób przesiedlonych przekroczy 117 milionów.

Udział w rynkach międzynarodowych

Banga zauważył, że firmy z krajów rozwijających się coraz śmielej ruszają na rynki międzynarodowe - wymienił tu indyjskie Reliance Industries i Mahindra Group oraz nigeryjskie Dangote.

Zaznaczył również, że jego rozmowy z przedstawicielami krajów rozwijających się potwierdzają ich silne zainteresowanie tworzeniem większej liczby lepszej jakości miejsc pracy dla następnego pokolenia.

Oprócz zatrudnienia, priorytetem będzie kwestia zasobów wodnych. Bank Światowy, we współpracy z innymi bankami rozwoju, planuje ogłosić inicjatywę zapewnienia bezpiecznego dostępu do czystej wody dla kolejnego miliarda ludzi. Ma to być dopełnienie obecnych działań, których celem jest podłączenie 300 milionów gospodarstw domowych w Afryce do sieci elektroenergetycznej oraz poprawa opieki zdrowotnej.

Spotkanie najważniejszych instytucji finansowych

Tysiące przedstawicieli sektora finansowego z całego świata zjedzie w tym tygodniu do Waszyngtonu na spotkania Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ich głównym tematem będzie zapewne wojna między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem, która grozi spowolnieniem globalnego wzrostu i gwałtownym skokiem inflacji.

Podczas ubiegłorocznych jesiennych spotkań MFW i Banku Światowego instytucja ta skoncentrowała się na infrastrukturze niezbędnej do stymulowania wzrostu zatrudnienia. Banga zapowiedział, że podczas tegorocznych jesiennych spotkań w Bangkoku proces ten będzie kontynuowany, tym razem z naciskiem na przyciąganie inwestycji z sektora prywatnego.

Bank wskazał pięć sektorów, które mogłyby skorzystać na inwestycjach, a jednocześnie nie są uzależnione od handlu światowego czy outsourcingu z krajów rozwiniętych: infrastrukturę, rolnictwo małoobszarowe, podstawową opiekę zdrowotną, turystykę oraz przetwórstwo o wysokiej wartości dodanej. Branże te są mniej narażone na natychmiastowe skutki rozwoju sztucznej inteligencji - stwierdził.

- Problem polega na tym, że nie damy rady zrobić tego sami. Musimy sprawić, by ta kula śnieżna zaczęła toczyć się z góry, zbierając po drodze coraz więcej śniegu, aby osiągnąć tę imponującą liczbę 800 milionów - podsumował.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: