Azjaci zwierają szyki przeciwko Amerykanom. Walczą z Uberem

Ze świata

Azjaci tworzą sojusz do walki z Uberem

Didi Kuaidi, najbardziej popularna chińska aplikacja do kojarzenia kierowców i pasażerów, poinformowała w poniedziałek, że zainwestowała w swój hinduski odpowiednik OlaCabs. Reuters zwraca uwagę, że to początek tworzenia sojuszu w walce z amerykańskim Uberem, który kilka dni temu poinformował o planowanej ekspansji w Państwie Środka.

Didi dołączyła do innych inwestorów Ola, w tym SoftBanku, Falcon Edge, singapurskiego funduszu GIC oraz Tiger Global Management. Rzecznik Didi nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie o wielkość inwestycji.

Jest o co walczyć

SoftBank wspiera większość firm rywalizujących na rynku z Uberem w Azji i Stanach Zjednoczonych. Ten japoński koncern telekomunikacyjny ma już udziały w Didi, Ola i GrabTaxi. Didi zainwestowała także w Lyft, amerykańskiego konkurenta Ubera. Ola kontroluje 80 proc. taksówkowego biznesu w Indiach. Każdego dnia kierowcy tej firmy wykonują 750 tys. przejazdów dziennie. W ub. miesiącu Uber poinformował, że jego plany zakładają w Indiach średnio ponad milion przejazdów dziennie w ciągu najbliższych 6-9 miesięcy. Uber i Didi toczą intensywną walkę o udział w chińskim rynku, co kosztuje obie firmy setki milionów dolarów. We wrześniu Uber poinformował, że chce rozszerzyć działalność na ponad 100 chińskich miast w ciągu najbliższego roku. Wcześniej w lipcu ogłosił, że zainwestuje w Indiach 1 mld dol.

Kontrowersje

Aplikacja Uber budzi kontrowersje w wielu krajach. Przeciwko usłudze protestują tradycyjne przedsiębiorstwa taksówkowe, powołując się na wymogi formalne, jakie obowiązują kierowców zawodowo przewożących pasażerów. Kilka dni temu także taksówkarze w Warszawie demonstrowali przeciwko takiej formie dostarczania usług przewozowych.

Autor: tol / Źródło: Reuters