Potężny blackout w Ameryce Południowej. Kraje odzyskują prąd

Ze świata


90 procent Argentyny odzyskało w poniedziałek prąd - poinformowała argentyńska agencja państwowa Telam. Energia elektryczna została także prawie całkowicie przywrócona w Urugwaju.

Do awarii doszło w niedzielę kilka minut po godz. 7 rano miejscowego czasu (po godz. 12 w południe czasu polskiego).

Jak przyznała Alejandra Martinez, rzeczniczka argentyńskiego operatora sieci, firmy Edesur, awaria była bezprecedensowa, jeśli chodzi o skalę. - To pierwszy raz, gdy coś takiego wydarzyło się w całym kraju - stwierdziła.

Paraliż komunikacyjny

Awaria niemal zupełnie sparaliżowała oba kraje - miasta były pogrążone w ciemności, wstrzymano kursowanie pociągów, nie działały telefony ani internet, ograniczono dostawy wody - choć skalę zakłóceń ograniczył fakt, że doszło do niej w niedzielę rano, a nie w dzień powszedni.

W Argentynie jedyną prowincją, która nie została dotknięta awarią, była leżąca na samym południu kraju Ziemia Ognista. Za to pojawiły się informacje o tym, że prądu nie ma także niektórych terenach sąsiednich państw - Chile i Paragwaju. Nie wiadomo, ile dokładnie osób zostało pozbawionych prądu, ale media zwracały uwagę, że na dotkniętych awarią terenach mieszka około 48 milionów osób.

Usuwanie awarii

Po godzinie 18 czasu polskiego operatorzy sieci energetycznych - argentyński Edesur i urugwajski UTE - zaczęli informować na Twitterze o stopniowym przywracaniu dostaw elektryczności. Obie firmy zastrzegały wówczas, że całkowite usuwanie skutków awarii potrwa co najmniej kilka godzin.

W poniedziałek argentyńska agencja państwowa Telam poinformowała, że 90 procent Argentyny odzyskało w poniedziałek prąd. Energia elektryczna została także prawie całkowicie przywrócona w Urugwaju.

Na razie nie wiadomo, co było powodem awarii. Argentyński wiceminister ds. energii Gustavo Lopetegui ograniczył się do stwierdzenia, że "przyczyny są badane, ale jeszcze nie zostały ustalone". Urugwajski operator UTE poinformował natomiast, że do awarii doszło po stronie argentyńskiej.

Autor: tol / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Reuters