Argentyna demaskuje atak sępich funduszy na Amerykę Łacińską. "To wojna bez użycia oręża"

Ze świata

sxc.huKicillof przedstawił w wywiadzie obecną sytuację finansową Argentyny jako "niezwykle skomplikowaną"

Argentyński minister gospodarki Axel Kicillof skrytykował w wywiadzie prasowym "symultaniczny atak", jak nazwał wielką operację tzw. sępich funduszy, na niektóre kraje Ameryki Łacińskiej, wdrażające - jak Brazylia - umiarkowane programy redystrybucji bogactwa narodowego.

- Mamy do czynienia z rozpowszechnioną strategią polegającą na posługiwaniu się kwestiami finansowymi jako narzędziem walki przeciwko określonym procesom politycznym - powiedział Kicillof w wywiadzie opublikowanym w niedzielę na łamach argentyńskiego dziennika "Pagina/12".

Wojna bez oręża

- W minionym roku próbowano doprowadzić Argentynę do "default", tj. niewypłacalności przez podważenie restrukturyzacji zadłużenia pochodzącego z 2005 roku. Dziś widzimy, jak ci sami protagoniści, konkretnie fundusz Aurelius, przypuszczają atak na Brazylię. Te epizody stają się klasycznym przykładem prowadzenia wojny bez użycia oręża, na gruncie sądowym i dla osiągnięcia celów politycznych - kontynuował argentyński minister gospodarki. W ten sposób wskazuje on na manewry finansowe, które podczas niedawnych wyborów powszechnych w Brazylii miały w intencji ich inicjatorów przechylić szalę opinii publicznej na stronę konserwatystów. Jako "symultaniczny atak" Kicillof wymienia w wywiadzie konflikt wokół zadłużenia Argentyny, wobec którego zastosowano moratorium w 2001 roku i "sprawę wytoczoną przez fundusz spekulacyjny Aurelius" brazylijskiemu państwowemu gigantowi naftowemu Petrobras.

"Sępie fundusze"

Aurelius był jednym z inicjatorów sprawy sądowej przeciwko Brazylii założonej w sądzie w Providence (USA) pod pretekstem fałszowania przez Petrobras informacji dotyczących obrotów. Wszystko to miało na celu, według autora wywiadu, doprowadzenie do załamania finansowego w regionie. - Argentyna zdołała zrestrukturyzować swój dług i pozostało tylko 7 proc. niezrestrukturyzowane, z czego "sępie fundusze" mają nieco ponad 1 proc., pretendując do zgarnięcia od tego zysku na poziomie 1600 procent - oświadczył autor wywiadu, ilustrując sposoby działania "sępich funduszy". Argentyna próbowała renegocjować tę część długu, oferując tym funduszom zyski rzędu 300 proc. Kicillof przedstawił w wywiadzie obecną sytuację finansową Argentyny jako "niezwykle skomplikowaną", a bilans minionego 2014 roku jako "jeden z najbardziej złożonych w ciągu ostatnich jedenastu lat", w ciągu których od 2003 r. do 2007 urząd prezydenta piastował Nestor Kirchner, a od 2007 roku wdowa po nim - Cristina Fernandez de Kirchner. W latach 1991-94 w Argentynie sprywatyzowano ponad 90 proc. dużego sektora przedsiębiorstw państwowych, a dochody z prywatyzacji przeznaczono na obsługę zadłużenia zagranicznego, które pozostaje wielkim problemem kraju od połowy lat 1970.

Autor: pp / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu