Kostiumy kąpielowe na saudyjskich plażach. Konserwatywne królestwo kusi turystów

Ze świata

Gigantyczny kurort powstanie w Arabii SaudyjskiejTVN24 BiS
wideo 2/3

Zamknięta Arabia Saudyjska zamierza otworzyć się na turystów. W tym celu zapowiada budowę największego, jak dotąd kurortu na świecie. Na obszarze 34 tysięcy kilometrów kwadratowych wybrzeża Morza Czerwonego mają powstać tereny przyjazne podróżnym. A kieszenie Saudyjczyków zacząć wypełniać się pieniędzmi, które nie pochodzą tylko ze sprzedaży ropy.

Saudyjczycy planują realizację ambitnego planu do 2020 roku. Chcą zamienić w kurort turystyczny 50 wysp, które do tej pory nie zostały dotknięte działalnością człowieka. Na ich obszarze mają powstać hotele, rezydencje, spa i inna infrastruktura potrzebna turystom.

Podróżni będą mogli m. in. nurkować czy wspinać się po pobliskich skałach.

Skąd pomysł, żeby otworzyć się na turystykę? Saudyjczycy, którzy zarabiają głównie na ropie naftowej, szukają innego źródła pieniędzy, podejrzewają eksperci.

Zresztą same władze nie ukrywają, że chciałby dywersyfikacji źródeł dochodu.

Zdaniem prof. Katarzyny Górak-Sosnowskiej, ekspertki ds. Islamu i Bliskiego Wschodu SGH, nie mają obecnie realnych szans, żeby zacząć zarabiać na turystach, m. in. ze względu na konkurencję innych państw z regionu.

- Myślę, że to jest eksperyment, co by się stało, gdybyśmy się bardziej otworzyli? - mówiła w rozmowie z TVN24 BiS. Do tej pory kraj miał do czynienia jedynie z turystyką religijną, goszcząc pielgrzymów zmierzających do świętego miejsca Islamu, Mekki.

Nowe rządowe plany zakładają, że turyści będą przynosić zyski rzędu ok 175 miliardów rialów, czyli ok. 47 mld dolarów.

Problemem są jednak różnice kulturowe między turystami a mieszkańcami dotychczas odizolowanej Arabii Saudyjskiej.

Jednak na obszarze nowopowstałych kurortów nie obowiązywałyby tak restrykcyjne zasady, jak na pozostałym terytorium kraju, gdzie m. in. kobiety nie mogą się kąpać w morzu. Saudyjczycy mogą w ramach wyjątku stworzyć coś w rodzaju autonomicznego regionu.

W planach budowy resortu mowa jest o "prywatnej strefie", która będzie rządziła się "niezależnym prawem".

- I to jest jak najbardziej realne - mówiła Górak-Sosnowska. Przypominała też o jednym z regionów w Arabii, rządzącym się nieco innymi prawami, gdzie, np. kobiety mogą prowadzić samochody. Ekspertka podawała też przykład Egiptu. Dzisiaj to jeden z najbardziej popularnych wśród turystów krajów. - Kraj ten on musiał rozluźnić restrykcyjne zasady, żeby zacząć zarabiać na turystyce - przypominała.

Na pewno pomysł Arabii Saudyjskiej zyska wielu fanów. Profil utworzony w zeszłym tygodniu, żeby promować saudyjskie kurorty, ma już ponad 80 tys. obserwujących.

Autor: ps/gry / Źródło: CNN, TVN24 BIS

Źródło zdjęcia głównego: TheRedSeaSA/twitter