Ta aplikacja szturmem zdobywa świat. Ale jest haczyk

Ze świata

instagram.com/prisma/diana_pidlesetska1Na razie Prisma dostępna tylko w systemie iOS

Aplikacja Prisma, która pozwala na transformację naszych zdjęć w dzieła mistrzów malarstwa w kilkadziesiąt godzin stała się hitem internetu i podbiła serca użytkowników Facebooka, Twittera i Instagrama.

Dzięki bezpłatnej aplikacji Prisma możemy przerobić za pomocą gotowego filtra nasze zdjęcie w ten sposób, aby przypominało obraz. Do wyboru mamy style najbardziej znanych malarzy, np. Picassa, Muncha, Mondriana czy Lichtensteina.

Na razie Prisma dostępna tylko w systemie iOS, ale wkrótce ma także pojawić się wersja dostosowana dla użytkowników Androida.

Ogromny hit

Aplikacja w mig zdobyła ogromną popularność, ma już ponad milion użytkowników. Widać to szczególnie na portalach społecznościowych, gdzie ludzie masowo wrzucają na swoje profile zdjęcia przerobione na arcydzieła. Niektórzy nazywają ją nawet największą konkurencją dla Instagrama czy Snapchata.

Aplikację wprowadził na rynek rosyjski start up Prisma Labs, którego założycielem jest Aleksiej Mojseenkow.

Wszystko wygląda pięknie, ale jest jednak pewien haczyk, na który zwraca uwagę coraz więcej osób. Prisma Labs do przeróbki fotek używa własnych serwerów i nie zezwala na korzystanie z programu bez połączenia z internetem. Start-up przejmuje od nas wszelkie prawa do przerobionego zdjęcia i może wykorzystać je w dowolny sposób.

Akceptując regulamin zgadzamy się też, aby Prisma przesyłała do nas wiadomości mailowe, które będą m.in. informować o zmianach i nowościach w aplikacji. Co ważne, nie mamy możliwości zrezygnowania z otrzymywania tego typu informacji.

Autor: ToL//bgr / Źródło: tvn24bis.pl, mobileclick.pl

Źródło zdjęcia głównego: instagram.com/prisma/diana_pidlesetska1