Linia lotnicza uznała ją za zbyt grubą. Poszło o koszty transportu "dodatkowych kilogramów"

Ze świata

Najbardziej punktualne linie lotnicze i lotniskaTVN24 BiS
wideo 2/4

Sąd oddalił skargę o dyskryminację ze względu na wygląd, złożoną przez stewardessę, którą linie Aerofłot uznały za zbyt grubą. Przewoźnik przedstawił koszty transportu "dodatkowych kilogramów" pracownika - podała w środę telewizja Dożd. Rejsy zagraniczne rosyjskiego przewoźnika mają być obsługiwane jedynie przez stewardessy poniżej 40. roku życia, noszące ubrania w rozmiarze mniejszym niż 46.

Stewardesa Irina Jerusalimska oskarżyła Aerofłot o dyskryminację ze względu na wygląd zewnętrzny.

Dyskryminujące wymagania?

W 2016 roku pracownicy tej rosyjskiej linii lotniczej zostali poinformowani, że rejsy zagraniczne będą obsługiwane jedynie przez stewardessy poniżej 40. roku życia, noszące ubrania w rozmiarze mniejszym niż 46. Stewardessy, które nie spełniają tych wymogów, mogą obsługiwać tylko loty krajowe, co oznacza, że zarobią mniej. Linia zaczęła zbierać dane o rozmiarze odzieży noszonej przez stewardessy. Jerusalimska zwróciła się do sądu o uznanie tego wymogu za dyskryminujący. Stewardessa wnioskowała o wypłatę przez Aerofłot miliona rubli (ok. 70 tys. zł) w ramach odszkodowania za straty moralne oraz domagała się rekompensaty różnicy w wynagrodzeniu. - Przyczyną mojego przeniesienia wcale nie są moje kompetencje, lecz moje "gabaryty" - napisała w skardze. Sąd nie znalazł podstaw do uznania roszczeń stewardessy i orzekł, że wymogi Aerofłotu są zgodne z prawem. Jerusalimska zapowiedziała apelację. Pod koniec lutego Radio Swoboda informowało, że kilka stewardes pracujących dla Aerofłotu podało swojego pracodawcę do sądu, oskarżając zarząd spółki o dyskryminację pracowników ze względu na wygląd zewnętrzny i wiek.

Kosztowne kilogramy

Aerofłot nie zgadza się z zarzutami o dyskryminację. Przedstawiciele przewoźnika twierdzą, że większe rozmiary ciała pracowników utrudniają pracę w ograniczonej przestrzeni, jaką jest pokład samolotu, a zgrabna sylwetka to warunek konieczny, jeśli chodzi o personel pokładowy. Zadeklarowano również, że linia "bezwzględnie kieruje się przepisami rosyjskiego ustawodawstwa". Ponadto Aerofłot przedstawił ekonomiczne uzasadnienie swoich wymagań.

"Rozmiar odzieży jest bezpośrednio związany z masą ciała danej osoby. Z kolei każde zwiększenie obciążenia na pokładzie samolotu zwiększa ilość potrzebnego paliwa. Z tego względu linia musi ponosić dodatkowe koszty" - czytamy w oświadczeniu Aerofłotu. Przewoźnik również przedłożył rachunki, z których wynika, że "każdy dodatkowy kilogram (...) prowadzi do zwiększenia wydatków spółki Aerofłot o 759 rubli (ok. 54 zł) rocznie". Przedstawiciele linii powołali się również na preferencje pasażerów, którzy wolą być obsługiwani przez "młode, silne i atrakcyjne stewardessy".

Autor: tol/ms / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Flickr (CC BY-SA 3.0) | Aero Icarus