Węgierska spółka MOL potwierdziła, że dostawy ropy rurociągiem dotarły na Ukrainę.
Po wznowieniu dostaw pojawiła się jednomyślna zgoda państw członkowskich na udzielenie Ukrainie przez UE pożyczki na kwotę 90 miliardów euro oraz nałożenie na Rosję 20. pakietu sankcji. Wyrazili ją ambasadorowie krajów UE. Jednak aby decyzja została formalnie przyjęta musi zostać zatwierdzona przez rządy poszczególnych państw w procedurze pisemnej. Powinna zakończyć się w czwartek po południu.
Nowe sankcje obejmują m.in. całkowity zakaz transportu rosyjskiej ropy drogą morską. Zastąpi on obecnie obowiązujący w ramach unijnych sankcji limit cenowy na rosyjską ropę, który dopuszcza możliwość świadczenia usług związanych z transportem tego surowca z Rosji, ale tylko po wyznaczonej cenie. By obejść ten limit, Rosja rozwinęła w ostatnich latach flotę cieni.
Prezydent Zełenski odniósł się na platformie X do odblokowania sankcji na Rosję i udzielenie unijnej pożyczki. Ocenił, że jest to "właściwy sygnał w obecnych okolicznościach". "Rosja musi zakończyć swoją wojnę, a motywacja do tego może się u niej pojawić tylko wtedy, gdy zarówno wsparcie dla Ukrainy, jak i presja na Rosję będą wystarczające" - ocenił.
"Ukraina wywiązuje się ze swoich zobowiązań wobec Unii Europejskiej - nawet w tak delikatnych kwestiach, jak eksploatacja rurociągu naftowego 'Przyjaźń'. Oczekujemy, że strona europejska również podejmie działania niezbędne do realnej ochrony życia i pogłębienia integracji europejskiej Ukrainy" - dodał ukraiński przywódca.
Zełenski zaznaczył też, że Ukraina będzie rozmawiać z przywódcami Europy o otwarciu w negocjacjach akcesyjnych klastrów, których warunki zostały już spełnione, a także kontynuować działania na rzecz zaostrzenia sankcji wobec Rosji i rozwoju europejskiego systemu energetycznego, aby "Rosja straciła możliwość manipulowania dostawami energii do Europy".
Warunek Ukrainy
Ukraina oczekiwała po wznowieniu działalności rurociągu "Przyjaźń" odblokowania europejskiego pakietu wsparcia w wysokości 90 miliardów euro, który został już zatwierdzony przez Radę Europejską.
Zgody na jej udzielenie z powodu wstrzymania działania rurociągu nie udzieliły Słowacja i Węgry. Władze obu krajów potwierdziły niedawno, że po wznowieniu tranzytu przestaną blokować pożyczkę.
Środki te są kluczowe dla zdolności Ukrainy do dalszej obrony przed inwazją Rosji.
Spór o rurociąg "Przyjaźń"
Rurociąg "Przyjaźń" stał się jednym z najbardziej nacechowanych politycznie elementów infrastruktury w Europie. Tranzyt rosyjskiej ropy rurociągiem przez Ukrainę na Słowację i Węgry został wstrzymany pod koniec stycznia w wyniku uszkodzenia w rosyjskim ataku. Bratysława i Budapeszt wielokrotnie zarzucały Kijowowi, że z powodów politycznych zwleka z naprawą i wznowieniem przesyłu surowca. Zełenski zapowiedział 14 kwietnia, że rurociąg zacznie działać do końca kwietnia.
Większość krajów europejskich zakończyła bezpośrednie zakupy rosyjskiej ropy po inwazji Moskwy na Ukrainę w 2022 roku, podczas gdy Węgry i Słowacja otrzymały zgodę na czasowe kontynuowanie importu paliwa z Rosji. Komisja Europejska planuje stopniowe odchodzenie od pozostałych zakupów rosyjskiej ropy najpóźniej do końca 2027 roku - przypomniał Bloomberg.
Prezydent Zełenski podkreślił również, że obecnie nikt nie jest w stanie zagwarantować, że rosyjskie ataki na infrastrukturę rurociągu nie powtórzą się. "Nasi specjaliści zapewnili podstawowe warunki do przywrócenia działania systemu rurociągów i urządzeń" - zaznaczył.