Chcą 32 dni urlopu. "Nie jesteśmy bogatym krajem zachodnim"

Z kraju

Będą dłuższe urlopy?

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych chce wydłużenia przysługującego urlopu rocznego. Polska znajduje się w czołówce najbardziej zapracowanych państw. Dodatkowo więcej dni wolnych może przyczynić się do zmniejszenia stopy bezrobocia - przekonują związki.

OPZZ chce wydłużenia urlopów z 26 do 32 dni w roku. Ocenia, że wprowadzenie dodatkowych dni wolnych poprawiłoby sytuację zarówno pracowników, jak i pracodawców. Krótszy czas pracy ograniczyłby stres w miejscu pracy i tym samym zwiększyłby wydajność. Zdaniem związkowców, funkcjonowanie przedsiębiorstw mogłoby się poprawić, co miałoby korzystnie wpłynąć także na ich zyski. OPZZ dodało również, że w państwach mniej zapracowanych występuje niższa stopa bezrobocia.

Związek podkreśla, że Polacy pracują średnio 1923 godzin w ciągu roku. W porównaniu do Niemców czy Japończyków to odpowiednio 552 i 194 więcej. A, zdaniem OPZZ, wynagrodzenie nie jest satysfakcjonujące.

Poprawa sytuacji pracowników

Podczas posiedzenia Rady OPZZ, jakie odbyło się w dniach 2-3 czerwca, dokonano modyfikacji programu "Godna praca".

- Wydłużenie urlopu jest uzupełnieniem naszego pakietu na rzecz "odśmieciowienia" polskiego rynku pracy i poprawy sytuacji pracowników. Inne inicjatywy na tym polu to m.in. radykalne ograniczenie umów cywilno-prawnych, zniesienie darmowych staży, zmiany w ustawie o zamówieniach publicznych, podniesienie płacy minimalnej. Wniosek o wydłużenie urlopu wypoczynkowego powstał też w oparciu o nasze spotkania w terenie – wielu pracowników deklaruje, że długość urlopu stanowi dla nich istotną kwestię - wyjaśni Piotr Szumlewicz, doradca OPZZ.

Z kolei Jan Guz, Przewodniczący OPZZ w TVN24 BiS tłumaczył, że pracodawcom zależy na pracownikach wypoczętych.

- Polacy są mocno przepracowani. Powoduje to m.in. dużą wypadkowość. Pracownik powinien być wypoczęty, żeby był bardziej aktywny. Przeprowadziliśmy badania wśród pracowników zatrudnionych na umowy, z których wynika, że stawiają oni na wzrost czasu wolnego - przekonywał Jan Guz.

Jego zdaniem, że praca osoby wypoczętej przynosi więcej zysków przedsiębiorstwu.

Brak konsultacji

Jak poinformował Szumlewicz, projekt wydłużenia czasu urlopu rocznego nie był jeszcze konsultowany z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

- Na razie nie ma odzewu ze strony władz. Przypominamy natomiast, że projekt minimalnej płacy godzinowej został przez nas zgłoszony ponad trzy lata temu i na początku nie traktowano go poważnie. Obecnie wprowadzenie minimalnego wynagrodzenia godzinowego popierają wszystkie największe siły polityczne i największe organizacje pracodawców - podkreślił.

Jak się dowiedzieliśmy, propozycja nie była konsultowana z Pracodawcami Rzeczpospolitej Polskiej.

Dłuższy urlop nic nie da?

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców krytykuje propozycję OPZZ. Według niego, w Polsce urlopy są wystarczająco długie, a ich przedłużenie nie poprawi efektywności pracowników. Wskazywał, że dodatkowe dni wolne nie wpłyną pozytywnie na wzrost gospodarczy czy wyniki finansowe przedsiębiorstw. Jego zdaniem, wykonywanej pracy będzie mniej.

- Nie jesteśmy bogatym krajem zachodnim. Mamy niską wydajność w UE - jedynie 66 proc. średniej unijnej, za nami jest tylko Łotwa. Mają na to wpływ niskie płace, a wprowadzenie propozycji OPZZ dodatkowo spowolniłoby ich wzrost.

Dodał, że lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie dwóch kodeksów pracy - oddzielnego dla małych przedsiębiorstw. Podkreślił także, że warto byłoby zmienić prawo dotyczące wypłacania świadczeń za urlopy wypoczynkowe czy macierzyńskie.

Francuski (anty)przykład

Krytyczną opinię podzielił na antenie TVN24 BiS Jacek Męcina, były wiceminister pracy.

- Polacy są dość usatysfakcjonowani liczbą dni wolnych. Musimy myśleć o tym, żeby więcej pracować, aby gospodarka mogła się rozwijać, a pracownicy więcej zarabiać - powiedział.

Według Męciny, możliwości zwiększenia liczby dni wolnych dają negocjacje między pracodawcą a podwładnymi. - Polacy, korzystając z długich weekendów, zapewniają sobie warunki do wypoczynku - dodał.

Podkreślił także, że szczegółowe regulacje dla niektórych zawodów już przewidują dodatkowe dni urlopowe. Przywołał również przykład Francji, gdzie wprowadzono zmniejszoną liczbę godzin pracy:

- Skrócenie tygodnia pracy we Francji zmniejszyło konkurencyjność oraz produktywność. Nie jest przypadkiem, że po prawie 20 latach od tej decyzji, Francja wraca dziś do standardów europejskich - wyjaśnił Męcina.

Przekraczamy normy

W podobnym tonie wypowiedział się również Robert Lisicki, ekspert Konfederacji Lewiatan.

- Przewidziany Kodeksem pracy okres 26 dni to przeciętnie 5 tygodni wolnego. Przekracza to minimalne standardy unijne 4 tygodni i odpowiada regulacjom innych państw UE. Takie wydłużenie zwiększy koszty oraz utrudni organizacje pracy - ocenił.

Podkreśla, że oprócz urlopu wypoczynkowego, pracodawca opłaca również dni świąteczne, urlopy okolicznościowe czy szkoleniowe.

- Pracownik nie traci prawa do urlopu wypoczynkowego za okres choroby, urlopu macierzyńskiego czy rodzicielskiego. Tym samym pracownicy posiadają szereg uprawnień. To nie zwiększanie wymiaru urlopu przyczyni się do zmniejszania bezrobocia, ale poszukiwania innych rozwiązań, jak umowy cywilnoprawne - uważa ekspert.

Zobacz rozmowę, dlaczego urlop jest potrzebny dla zdrowia:

Urlop potrzebny dla zdrowiaTVN24BiS /

Autor: PMB//ms / Źródło: OPZZ/tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock