Małgorzata Rozenek-Majdan podkreśliła, że decyzję prezesa UOKiK opublikowała, "ponieważ szanuje prawo i zasady transparentności, które wszystkich obowiązują". Zaznaczyła, że od momentu wprowadzenia wytycznych w 2022 roku "konsekwentnie dostosowywała sposób oznaczania współprac do obowiązujących rekomendacji", a w trakcie postępowania współpracowała z urzędem i udzielała wyjaśnień.
"Sprawa dotyczy współprac reklamowych realizowanych w latach 2016–2024, czyli również w okresie, w którym nie istniały jeszcze rekomendacje określające standard oznaczania treści reklamowych w mediach społecznościowych. Takie rekomendacje zostały opublikowane przez Prezesa UOKiK w 2022 r." - napisała w oświadczeniu.
"Zamykam ten rozdział"
Rozenek-Majdan przyznała, że UOKiK docenił jej nowsze praktyki, ale uznał oznaczenia części wcześniejszych reklam za niewystarczające. W efekcie nałożono na nią karę finansową i zobowiązano do publikacji oświadczenia.
"Nie ukrywam, że trudno jest zaakceptować sytuację, w której działania podejmowane w czasie braku precyzyjnych regulacji są dziś oceniane według standardów, które powstały później. Jednocześnie, przyjmuję tę decyzję i związane z nią konsekwencje" - podkreśliła.
"Zamykam ten rozdział z poczuciem odpowiedzialności i z przekonaniem, że transparentność jest fundamentem zaufania - zarówno w relacji z instytucjami, jak i z Wami. Dziś standardy są jasne. I to jest dobre dla wszystkich" - podsumowała.
Celebryci ukarani przez UOKiK
W marcu 2025 roku UOKiK nałożył kary finansowe na troje celebrytów - Filipa Chajzera, Dorotę Rabczewską i Małgorzatę Rozenek-Majdan - za nieprawidłowe oznaczanie treści reklamowych w mediach społecznościowych. W ocenie UOKiK publikowane przez nich materiały promocyjne nie były wystarczająco wyraźnie oznaczane jako reklamy, co mogło wprowadzać odbiorców w błąd.
Najwyższą karę, ponad 220 tys. zł, otrzymała Małgorzata Rozenek-Majdan. Według urzędu w swoich postach reklamowych wskazywała jedynie nazwy marek lub używała mało widocznych hashtagów, a promowane produkty przedstawiała jako osobiste wybory lub odpowiedzi na pytania obserwatorów.
Udostępniała także kody rabatowe bez informacji o komercyjnym charakterze współpracy. UOKiK podkreślił jednak, że w ostatnim czasie influencerka poprawiła praktyki i zaczęła stosować się do rekomendacji dotyczących oznaczania treści sponsorowanych.
Filip Chajzer i Dorota Rabczewska również zostali ukarani - odpowiednio kwotami ponad 80 tys. i 190 tys. zł – za podobne działania, polegające na niejednoznacznym lub słabo widocznym oznaczaniu współprac z markami.
- Trójka influencerów promowała produkty różnych marek, nie używając jednoznacznych oznaczeń. Publikacje komercyjne były podobne do materiałów neutralnych również w treści i stylu, na przykład sugerowały spontaniczność wyboru produktu lub odpowiedź na pytania odbiorców. Zdarzało się, że były oznaczane jedynie wzmianką o marce, niejednoznacznie lub w niewidocznych miejscach - przekazał w marcu Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Autorka/Autor: Bartłomiej Ciepielewski/ToL
Źródło: tvn24.pl