Minister potwierdza zakład. "Jeśli deficyt przekroczy 54 mld, wpłacę 10 tys. zł do budżetu"

Z kraju

tvn24Neumann z mównicy rzuca wyzwanie. "Panowie i panie, zakład przyjęty"

Dochody budżetu państwa na koniec roku wyniosą 313 mld zł, a deficyt nie przekroczy 54 mld zł - zakład, czy uda się zrealizować te założenia zawarli wczoraj w Sejmie minister finansów Paweł Szałamacha oraz poseł PO Sławomir Neumann. Przegrany ma wpłacić do budżetu państwa 10 tys. złotych.

W czasie debaty nad przyszłorocznym budżetem w Sejmie doszło do nietypowego zdarzenia. Minister finansów Paweł Szałamacha założył się z posłem Platformy Obywatelskiej Sławomirem Neumannem o to, czy założenia budżetowe na 2016 rok są realne.

Zakład o budżet

Minister Szałamacha odnosząc się do pytań opozycji zapewniał, że przyszłoroczny deficyt nie przekroczy ustalonego pułapu 54 mld zł. Stwierdził, że jest gotów na to postawić na to nawet swoje własne pieniądze. - Dla pana to łatwy zakład, bo pan zetnie wydatki na koniec roku i ten deficyt pan utrzyma w ryzach. Taki manewr możecie wykonać. Chciałbym, aby pan przyjął inny zakład: że dochody, które zaplanowaliście w budżecie, które są nierealistyczne, zbyt optymistyczne, zrealizujecie. I wtedy te pieniądze położy pan na stole. Taki zakład chętnie przyjmiemy - odpowiedział poseł Neumann Ripostując minister finansów powiedział, że przyjmuje zakład dotyczący zarówno nie przekroczenia deficytu 54 mld zł oraz uzyskania dochodów w wysokości 313 mld złotych.

Minister potwierdza

Dziś minister Szłamacha zakład potwierdził na swoim Facebooku. "Różnica zdań ma charakter nazwijmy to intelektualny, ale także polityczny na który się nie obrażam. Uznałem jednak, że trzeba postawić na swoje tezy własne pieniądze. Zaproponowałem, że jeśli deficyt przekroczy 54 mld, to wpłacę 10 tysięcy złotych do budżetu, w przeciwnym razie płaci poseł Neumann. W odpowiedzi, pan poseł rozszerzył formułę o realizację dochodów, argumentując, że aby osiągnąć deficyt mogę dusić wydatki pod koniec roku. Przyjąłem rozszerzoną formułę" - napisał i podsumował: "Słowo się rzekło, budżet u płotu".

Debata

We wtorek podczas wieczornego głosowania Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. W efekcie projekt trafi teraz do prac w komisjach, które - zgodnie z uchwałą prezydium Sejmu - potrwają nie dłużej niż do 18 stycznia 2016 r. Projekt budżetu na przyszły rok przedstawił we wtorek w Sejmie szef MF. Projekt zakłada deficyt budżetowy nieprzekraczający 54,7 mld zł, wzrost PKB na poziomie 3,8 proc. oraz średnioroczną inflację wynoszącą 1,7 proc. Projekt przewiduje też, że deficyt sektora finansów publicznych spadnie do 2,8 proc. PKB.

Budżet na 2016 rok trafi do prac w komisjachTVN24 BiS

Autor: msz/ / Źródło: TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: TVN

Raporty: