TVN24 Biznes | Z kraju

"Będzie lekki skok". Najnowsze prognozy NBP dotyczące wzrostu cen

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
mp
Źródło:
PAP
Orłowski: wiadomo, że wpadliśmy w gigantyczny kryzysTVN24
wideo 2/6
TVN24Orłowski: wiadomo, że wpadliśmy w gigantyczny kryzys

Inflacja nieco wzrośnie - powiedział w trakcie czwartkowego webinarium członek Rady Polityki Pieniężnej Jerzy Żyżyński. Jak jednak dodał, "potem ustabilizuje się na niższym poziomie w ramach celu inflacyjnego".

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

- Jak na razie wszelkie prognozy i oceny, którymi dysponujemy, wskazują na to, że będzie lekki skok (inflacji - red.) w granicach lub nieco ponad ścieżkę (dopuszczalne pasmo odchyleń inflacji od celu - red.), w zasadzie w ramach ścieżki, a potem się ustabilizuje na niższym poziomie w ramach celu inflacyjnego - powiedział.

Z najnowszej, lipcowej projekcji inflacji NBP wynika, że inflacja CPI z 50-proc. prawdopodobieństwem ukształtuje się w przedziale 2,9–3,6 proc. w 2020 r., 0,3–2,2 proc. w 2021 r. i 0,6–2,9 proc. w 2022 r.

Biorąc pod uwagę środki przedziałów 50-proc. prawdopodobieństwa, ścieżka centralna lipcowej projekcji NBP zakłada średnioroczną inflację w 2020 r. na poziomie 3,3 proc., w 2021 r. - 1,3 proc., a w 2022 r. - 1,8 proc.

Zapytany o to, czy można dalej obniżyć stopy procentowe w Polsce, Żyżyński powiedział: "Do zera można, obecnie jest 0,10 procent. Uważamy, że póki co nie ma specjalnej potrzeby ani sensu (żeby dalej obniżać stopy - red.). Lepiej mieć niewiele na plusie, ale dodatnio niż całkiem zerową stopę" - powiedział.

Członkowie RPP o inflacji

We wtorek odbyło się spotkanie Rady Polityki Pieniężnej, w czwartek opublikowano opis dyskusji z posiedzenia. Większość Rady była zdania, że inflacja w kolejnych latach będzie niska.

Większość członków Rady była zdania, że wobec oczekiwanego utrzymywania się aktywności gospodarczej na świecie i w Polsce na obniżonym poziomie oraz niskiej prognozowanej inflacji za granicą i relatywnie niskich cen surowców na rynku światowym, inflacja w kolejnych latach będzie niska.

Członkowie Rady zaznaczali, że kwotowania cen najważniejszych surowców przyczyniają się do spadku inflacji, w tym u głównych partnerów handlowych Polski.

Jednocześnie niektórzy członkowie Rady podtrzymali opinię, że dynamika cen może być podbijana przez ożywienie konsumpcji po pandemii, wyższe ceny żywności wynikające z możliwej suszy rolniczej oraz – w dłuższym okresie – wzrost cen półproduktów związany z możliwym procesem deglobalizacji.

Odnosząc się do majowego odczytu inflacji (2,9 proc. rdr), część członków Rady zaznaczała, że mimo silnego spadku łącznych wydatków na usługi relatywnie wysoka pozostaje roczna dynamika ich cen.

"Wskazuje to na pewne odreagowanie popytu po złagodzeniu obostrzeń dotyczących funkcjonowania sektora usług oraz może wynikać ze wzrostu kosztów działania tego sektora w nowym reżimie sanitarnym. Jednocześnie – w opinii tych członków Rady – w warunkach recesji sprzedaż w sektorze usług pozostanie prawdopodobnie ograniczona w najbliższych kwartałach. Zaznaczano, że spadkowi inflacji towarzyszyło pogłębienie deflacji cen produkcji sprzedanej przemysłu" - napisano.

Niektórzy członkowie Rady zwracali natomiast uwagę, że większość miar inflacji bazowej utrzymuje się na podwyższonym poziomie, a oczekiwania inflacyjne – choć w ostatnim okresie obniżyły się – wciąż sygnalizują, że konsumenci postrzegają inflację jako podwyższoną.

Negatywna strona obniżek stóp

Część członków Rady podkreślała w czerwcu, że wpływ działań NBP na zmniejszenie ryzyka kredytowego i wynikające stąd mniejsze obciążenie banków komercyjnych stratami kredytowymi, są bardzo ważnym czynnikiem, który należy uwzględniać przy ocenie efektów polityki pieniężnej dla gospodarki.

Jednocześnie niektórzy członkowie Rady wskazywali, że obniżka stóp procentowych przyczynia się do spadku marż odsetkowych banków, co może zwiększać ich skłonność do podwyższania pobieranych opłat. Podkreślali oni także, że poprzez zmniejszenie dochodów gospodarstw domowych z lokat bankowych, niższe stopy procentowe będą sprzyjać poszukiwaniu innych, bardziej ryzykownych form lokowania oszczędności.

Inni członkowie Rady oceniali, że pewna realokacja oszczędności – zgodna z preferencjami gospodarstw domowych co do akceptowanego ryzyka w relacji do oczekiwanego zysku – może być korzystna dla gospodarki. Odnosząc się do polityki kredytowej banków komercyjnych, członkowie ci podkreślali, że wpływa na nią wiele czynników, ale prowadzona przez NBP polityka pieniężna oddziałuje jednoznacznie w kierunku przeciwdziałania procyklicznemu zacieśnieniu polityki kredytowej banków.

W komunikacie po czerwcowym posiedzeniu Rada oceniła, że tempo ożywienia gospodarczego w Polsce może być ograniczane przez brak wyraźnego dostosowania kursu złotego do globalnego wstrząsu wywołanego pandemią oraz poluzowania polityki pieniężnej NBP.

Rada Polityki Pieniężnej na jednodniowym posiedzeniu w dn. 16 czerwca utrzymała wszystkie stopy procentowe na niezmienionym poziomie (referencyjna 0,10 proc. w skali rocznej). W lipcu RPP również utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie.

Między połową marca a końcem maja RPP obniżyła referencyjną stopę procentową łącznie o 140 pb., w trzech krokach po 50, 50 i 40 pb.

Kolejne decyzyjne posiedzenie RPP zaplanowano na 8-9 września.

Autor:mp

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości