Ile kosztują obietnice wyborcze? Politycy odpowiadają

Z kraju

Zastępca rzecznika PiS o kosztach obietnic PiStvn24
wideo 2/5

Zmiany w wyliczaniu składek ZUS, podwyżka płacy minimalnej, czy dodatkowe świadczenia dla emerytów. To tylko niektóre obietnice wyborcze, o których usłyszeliśmy w ostatnich dniach. Ile to jednak wszystko kosztuje? Sprawdzamy, co na ten temat mówią politycy.

Prawo i Sprawiedliwość opublikowało w sobotę na swojej stronie internetowej program wyborczy pod tytułem "Polski model państwa dobrobytu". Ponad 200-stronnicowy dokument podzielony jest na rozdziały poświęcone między innymi polityce społecznej i ochronie zdrowia, edukacji, ochronie środowiska i polityce zagranicznej.

Koszt obietnic

Dziennikarze dopytywali w poniedziałek na konferencji prasowej o koszty tych zapowiedzi. Zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel odpowiedział, że dokument zaprezentowany przez PiS to "program wyborczy, a nie projekt budżetu na następne lata".

- Wszystkie wyliczenia znajdą się już na etapie projektowania poszczególnych ustaw, tam w sposób oczywisty (...) będą wskazane źródła finansowania. Te źródła będą w większości budżetowe, bo mówimy o programie, który będzie realizowany przez rząd - powiedział.

Fogiel powiedział, że źródła zostały policzone. - Wiemy, jaka jest ściągalność podatków, wiemy, co nam się udało w tym zakresie zrobić do tej pory, o ile więcej tych podatków wpływa, wiemy, ile dzięki temu zyskują między innymi samorządy, mamy prognozy, jak będzie wzrastać polska gospodarka, to wszystko przekłada się na wpływy budżetowe - mówił zastępca rzecznika. Dziennikarze zwracali uwagę, że wszystkich tych prognoz nie ma w programie PiS i nie sposób stwierdzić, z czego mają być finansowane ich obietnice wyborcze. - Źródłem finansowania tego będą dochody budżetowe, to jest program wyborczy Prawa i Sprawiedliwości, a nie tabelka w Excelu - odpowiedział Fogiel. Dopytywany, czy na pewno po wyborach nie będzie podwyżki podatków, zastępca rzecznika PiS zapewnił, że jeśli wyborcy obdarzą PiS zaufaniem, to politycy PiS będą realizowali "wszystko, co jest zapisane w programie". - Tam nic o podnoszeniu podatków nie ma - podkreślił Fogiel.

Na temat kosztów obietnic Koalicji Obywatelskiej w środę w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 mówiła przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. - Zależy nam na tym, żeby Polacy byli aktywni zawodowo, zależy nam na tym, żeby zarabiali godnie - podkreśliła Lubnauer. Dodała, że program KO kosztuje około 30 miliardów złotych, ale - zaznaczała - "ma to działanie silnie prorozwojowe".

Składki ZUS

Lubnauer przypomniała, że hasłem programu wyborczego Koalicji Obywatelskiej są "wyższe płace, niższe podatki". Jedna z propozycji KO zakłada, że składki ZUS dla małych firm będą liczone od płacy minimalnej.

Przewodnicząca Nowoczesnej mówiła także o tym w poniedziałkowej rozmowie z TVN24.

- Koalicja Obywatelska wykłada kawę na ławę, mówimy wprost: najmniejsi przedsiębiorcy zapłacą ZUS taki, jak płaci osoba, która zarabia najniższą krajową. W związku z tym, to oznacza obecnie około 200 złotych mniej niż zapłacą za czasów PiS-u - podkreśliła Katarzyna Lubnauer.

Obecnie kwota składek odprowadzanych do ZUS jest wyliczana na podstawie średniego wynagrodzenia prognozowanego w ustawie budżetowej.

Co ważne, Prawo i Sprawiedliwość również proponuje zmiany w tej kwestii. - Dla małych i średnich przedsiębiorstw jeszcze jedna z tych dużych wiadomości (...) otóż po wprowadzeniu małej działalności gospodarczej, czyli od przychodu, idziemy w kierunku liczenia ZUS-u od dochodu i takiego zagwarantowania, żeby było łatwiej tym, którzy mają niższe dochody, którzy się rozkręcają, inwestują - zapowiedział premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji wyborczej partii w Lublinie.

Jeszcze inną propozycję ma Koalicja Polska, czyli projekt skupiony wokół Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Proponujemy, żeby dla samozatrudnionych ZUS po 25 latach składek mógł być dobrowolny, żeby mogli ewentualnie przejść na ryczałtową składkę wtedy, kiedy mają okresowe trudności - mówił w rozmowie z TVN24 Marek Sawicki z PSL.

Dopytywany o koszt programu PSL, Sawicki podkreślił, że "propozycje, jeśli chodzi o kwestie związane z ZUS-em, są neutralne". - Dlatego że podatek przychodowy, który byłby wprowadzony, w pełni rekompensuje ubytki ZUS-u i ubytki podatku dochodowego, a jednocześnie zwalnia przedsiębiorstwa z tego ciężaru administracyjnego - tłumaczył.

Przedstawiciel ludowców nie podał, ile ma kosztować program wyborczy Koalicji Polskiej.

Autor: mb / Źródło: PAP, tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: