Alarmu się nie boją. Byli włamywacze zdradzili, co ich naprawdę odstrasza

Z kraju

John Terry okradzionyTVN24 BiS
wideo 2/5

Kamery przemysłowe, szczekanie psów i mocne, ciężkie drzwi to najlepsze środki odstraszające włamywaczy. Tak przynajmniej twierdzą byli przestępcy, przepytani przez jedną z firm ubezpieczeniowych w Wielkiej Brytanii.

Firma Co-op Insurance zapytała 12 byłych złodziei, co najbardziej odstraszało ich przed włamaniem do cudzego domu. O wynikach ankiety informuje "The Guardian".

Wynika z niej, że włamywacze są oportunistami i rzadko podejmują próby "trudnych" włamań.

Jako najbardziej odstraszające zabezpieczenie wskazali system kamer monitoringu. Przestępcy często rezygnują też z próby włamania, gdy słyszą szczekanie psa.

Na kolejnych miejscach znalazły się solidne drzwi, włączona telewizja, zamknięte okna PCV, samochód zaparkowany na podjeździe i oświetlenie aktywowane przez czujniki ruchu. Co ciekawe, zabezpieczenie w postaci alarmu znalazło się dopiero na 13. miejscu.

Włamywacze, zapytani, czego szukają, gdy już dostaną się do domu, najczęściej wymieniali: pieniądze, biżuterię, telefony, tablety, laptopy i kluczyki do samochodów.

Co-op Insurance przeprowadziła również ankietę wśród 2 tys. mieszkańców Wielkiej Brytanii, dotyczącą zabezpieczeń w ich domach. Okazało się, że 28 proc. z nich nie podejmuje żadnych działań, aby ochronić swój dom przed przestępcami. 50 proc. ankietowanych śpi z otwartymi oknami, 24 proc. nie zamyka drzwi podczas pobytu w domu. 20 proc. respondentów zamieszcza zdjęcia w sieci z wakacji pokazując tym samym potencjalnym włamywaczom, że ich dom może stać pusty.

Zaproszenie do włamania

O tym, że dzielenie się prywatnością w wirtualnym świecie ma swoje negatywne konsekwencje, boleśnie przekonał się między innymi znany angielski piłkarz John Terry. Były reprezentant Anglii w lutym pojechał na krótki wypad na narty. W tym czasie złodzieje splądrowali jego dom. Zdaniem brytyjskich mediów piłkarz sam sprowokował włamanie, bo obszernie relacjonował na Instagramie swój wyjazd. Każdego dnia publikował nowe zdjęcie i nagrania.

Zdaniem Noela "Brzytwy" Smitha, który ma na koncie ponad 200 rabunków i odsiedział 32 lata za kratami, absolutnie nie należy chwalić się wakacjami w mediach społecznościowych. - To tak jakby powiedzieć: "przyjdź i obrabuj mój dom" - wyjaśnia. "Brzytwa" dodaje, że większość włamywaczy chce wejść i wyjść z domu w czasie nie dłuższym niż pięć minut.

Autor: ToL//bgr / Źródło: The Guardian

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock