W ministerstwach zarabia się za mało? "Słabe wynagrodzenia to słaba kadra"

Z kraju

TVN24 BiSWiceministrowie zarabiają za mało? „Nie możemy być sknerami”

Ludzi na najważniejszych stanowiskach trzeba dobrze wynagradzać, ale stawiać im wysokie wymagania - ocenił w TVN24 Biznes i Świat Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Pracodawców Lewiatan. - Nie możemy być sknerami, bo słabe wynagrodzenia to słaba kadra - uważa Jan Guz, przewodniczący OPZZ .

Jan Guz twierdzi, że państwo powinno być oszczędne, ale jednocześnie powinno właściwie wynagradzać.

Niskie płace

- To od wynagrodzeń bierze się dobro. Wynagrodzenie wiceministra ze wszystkimi dodatkami to około 12 tys. złotych. Nie jest to płaca niska w stosunku do innych grup. Nie powinniśmy być takimi sknerami, że premier, prezydent zarabiają tak nisko w porównaniu do zarobków w biznesie - mówi Jan Guz. Jeremi Mordasewicz, przewodniczący Konfederacji Pracodawców Lewiatan twierdzi, że osoby na najważniejszych stanowiskach w państwie powinny zarabiać więcej, bo ciąży na nich dużo większa odpowiedzialność.

- Błędna decyzja takich osób może skutkować stratami w wysokości milionów, a czasem miliardów złotych. Takich ludzi trzeba dobrze wynagradzać, ale jednocześnie stawiać im bardzo wysokie wymagania - tłumaczył Mordasewicz. Dodał, że czasem z zażenowaniem obserwuje, kto zostaje ministrem, bo zna zawodowe życiorysy tych osób. - Gotów jestem zgodzić się na wysokie wynagrodzenia, ale pod warunkiem wysokich wymagań. Bycie wiceministrem powinno być ukoronowaniem kariery, a nie jakiś tam etapem w karierze - przekonywał ekspert.

Wzrosła efektywność

Guz przyznał, że wynagrodzenia powinny być zależne od zadań, które dana osoba wykonuje. - Ale nie możemy być sknerami, bo słabe wynagrodzenia to słaba kadra - zaznaczył lider OPZZ.

Zdaniem Mordasewicza polskie państwo nie jest obecnie tanie. - Jeśli porównamy nasze wydatki z innymi państwami na naszym poziomie, to wcale nie wydajemy mało. 40 proc. PKB to wydatki publiczne. Nie jesteśmy małym, kompaktowym państwem. Gdybym miał wydać rekomendację, to zatrudniłbym mniej ludzi, ale lepiej wynagradzanych, o wyższych kompetencjach. Wie o tym sektor prywatny, że lepiej zatrudnić trzech pracowników zamiast pięciu, ale o wyższych kwalifikacjach - twierdzi Mordasewicz. Zdaniem Jana Guza Polacy zarabiają za mało, choć rośnie ich wydajność pracy. - Wzrost wydajności był dużo wyższy niż wzrost płac. Spadek płac następował również w stosunku do PKB. To jest problem - twierdzi lider OPZZ.

Autor: msz/gry / Źródło: TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: TVN24BiŚ

Tagi:
Raporty: