Walka cenowa niszczy małe apteki

Z kraju

tvn24 Jak szacuje Boston Consulting Group, sieci kontrolują już ok. 30 proc. rynku aptekarskiego

Apteki przechodzą drogę, którą od kilku lat podążają sklepy spożywcze. Pojedyncze stają wobec coraz silniejszej konkurencji sieci, liczących już nawet po kilkaset placówek - informuje poniedziałkowa "Rzeczpospolita".

Jak szacuje Boston Consulting Group, sieci kontrolują już ok. 30 proc. rynku aptekarskiego, ale za 3-4 lata ich udział wzrośnie do 60 proc.

Skutki dla pacjentów

To optymistyczny szacunek; nastąpi to znacznie szybciej, a negatywne skutki odczują pacjenci – ocenia farmaceutka prowadząca aptekę.

Tacy aptekarze ostrzegają przed coraz niższymi standardami obsługi w sieciach. Klientom nie są np. proponowane tańsze zamienniki, bo punkt jest nastawiony na zysk, a sprzedawca na określoną normę dzienną. Jednocześnie pacjenci cieszą się ze spadku cen, które w sieciach są nawet o kilkanaście procent niższe. A że ceny leków refundowanych są urzędowo określone, promocje dotyczą głownie pozostałych artykułów sprzedawanych w aptekach. Pojawiają się jednak obawy, że gdy sieci zdominują rynek będzie znów drożej. Jeśli pozycji dominującej nie zdobędzie jedna firma, to nie należy się obawiać takiego scenariusza – uważa partner w OC&C Strategy Consultants Jarosław Kosiński.

Autor: mn//bgr / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24