Urzędników jak na lekarstwo. "Za chwilę w ogóle może nie być rąk do pracy"

Z kraju

Eksperci o urzędnikach, którzy domagają się podwyżekTVN24 BiS
wideo 2/5

Coraz większym problemem jest liczba kandydatów na stanowiska w służbie cywilnej. Eksperci alarmują, że niedługo w polskich urzędach może zabraknąć rąk do pracy - czytamy w środowej "Rzeczpospolitej".

Jak informuje gazeta, ubiegających się o zatrudnienie w służbie cywilnej jest aż cztery i pół raza mniej niż pięć lat temu, a "najtrudniej jest o pracowników w granicznych inspektoratach weterynarii. Średnia liczba kandydatów na miejsce podczas rekrutacji wynosi 1, a tylko 30 proc. naborów kończy się zatrudnieniem.

Bardzo źle jest także w okręgowych urzędach górniczych. Tam, choć średnia liczba kandydatów wynosi 2, tylko 31 proc. naborów kończy się sukcesem".

Może zabraknąć rąk do pracy

"Niewiele lepiej jest w wojewódzkich inspektoratach farmaceutycznych, powiatowych inspektoratach weterynarii, wojewódzkich inspektoratach nadzoru budowlanego i urzędach żeglugi śródlądowej" - czytamy w dzienniku.

"W naborach do administracji terenowej często po prostu nikt nie startuje" - pisze "Rz". Dziennik podaje, że powodem małego zainteresowania ofertami pracy są przede wszystkim niskie wynagrodzenia.

- Musimy zadbać o zarobki w administracji terenowej, ponieważ za chwilę w ogóle może nie być rąk do pracy - alarmuje cytowany przez gazetę Tadeusz Woźniak, przewodniczący Rady Służby Publicznej. Dodaje, że podwyżkami powinni zostać objęci najmniej zarabiający.

Autor: kris / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock