UOKiK przez pomyłkę ujawnił adresy mailowe "frankowiczów". "Przepraszamy"

Z kraju

TVN24 BiSRzecznik UOKiK: "Został popełniony ludzki błąd, za który bardzo przepraszamy"

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przez pomyłkę ujawnił listę kilkuset adresów mailowych osób, które komunikowały się z nim w sprawie kredytów frankowych. - Przepraszamy za tę sytuację - mówi w rozmowie z tvn24bis.pl rzeczniczka UOKiK Małgorzata Cieloch. Upublicznienie adresów mailowych, na podstawie których można zidentyfikować daną osobę, jest złamaniem ustawy o ochronie danych osobowych.

Na Kontakt24 otrzymaliśmy maila od jednego z naszych internautów o treści:

"W związku z informacją wysłaną w dniu dzisiejszym z adresu frank@uokik.gov.pl pragniemy Państwa przeprosić za zaistniałą sytuację. Pojawienie się w polu adresów maili kontaktowych było błędem, za który odpowiedzialny jest wewnętrzny system informatyczny. W przypadku przyszłej korespondencji dopilnujemy aby korespondencja przekazywana była tylko, wyłącznie do Państwa wiadomości" - taką odpowiedź do osób, których adresy zostały ujawnione przysyła UOKiK.

Adresy osób, które kontaktowały się z urzędem w sprawie kredytów frankowych przez pomyłkę zostały ujawnione w polu "do wiadomości" w korespondencji przez jednego z pracowników UOKiK-u pozostałym "frankowiczom".

UOKiK przeprasza

Rzeczniczka UOKiK Małgorzata Cieloch przeprasza za zaistniałą sytuację. Nie chce wskazywać, kto jest odpowiedzialny za ujawnienie danych i odpowiedzieć na pytanie, czy z tego tytułu poniesie konsekwencję. Samo zajście określa terminem "pomyłka", która jak podkreśla, nie powinna mieć miejsca.

Okazuje się jednak, że nie każdy adres mailowy jest równocześnie daną osobową.

- Jeżeli jesteśmy na jego podstawie w stanie zidentyfikować osobę z imienia i nazwiska, to wówczas jest to dana osobowa i możemy mówić, że doszło do złamania Ustawy o Ochronie Danych Osobowych - mówi rzeczniczka Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych Małgorzata Kałużyńska-Jasak.

Osoby, których dane osobowe zostały ujawnione mogą od UOKiK domagać się zadośćuczynienia z tytułu naruszenia dóbr osobistych. W przypadku złamania Ustawy o Ochronie Danych Osobowych może grozić nie tylko kara finansowa, ale także karna w postaci ograniczenia wolności lub jej pozbawienie do dwóch lat.

Autor: pp//km / Źródło: tvn24bis.pl