Kto dostarczy Polsce śmigłowce? Trzy koncerny stanęły do walki o kontrakt wart miliardy euro

Z kraju

Do przetargu stanął m.in. Sikorsky, który jesienią zaprezentował prototyp nowego lekkiego śmigłowca bojowego dla sił lądowych S-97 Raider

W przetargu na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska złożono trzy ostateczne oferty – poinformowało MON. Dotyczą dostarczenia 70 maszyn, a złożyły je trzy konsorcja uczestniczące w przetargu. Zamówienie jest warte 2,5 miliarda euro.

Konsorcja uczestniczące w przetargu to: amerykańska firma Sikorsky i należące do niej PZL Mielec, oferujące śmigłowiec S-70i Black Hawk; będące własnością włosko-brytyjskiej grupy AgustaWestland zakłady PZL Świdnik - oferujące maszynę AW149; konsorcjum zawiązane przez Airbus Helicopters - z maszyną EC725 Caracal. Kolejnym etapem postępowania będzie przeanalizowanie złożonych dokumentów przez komisję prowadzącą tę procedurę, a następnie dokonanie wyboru najkorzystniejszej oferty oraz przeprowadzenie testów śmigłowca - poinformował rzecznik MON płk Jacek Sońta. Dodał, że równocześnie z analizami Komisji Inspektoratu Uzbrojenia, w Ministerstwie Gospodarki rozpoczyna pracę Zespół do zbadania ofert offsetowych oraz przeprowadzenia negocjacji w celu zawarcia takiej umowy. Po jej podpisaniu możliwe będzie zawarcie umowy dostawy. Planuje się, że nastąpi to w drugiej połowie 2015 roku - dodał Sońta.

Oferta offestowa

Przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska rozpisano wiosną 2012 r. Początkowo dotyczył 26 śmigłowców, potem rozszerzono je na 70 maszyn. Śmigłowce w wersjach transportowej, bojowych misji poszukiwawczo-ratowniczych oraz morskiej do zwalczania okrętów podwodnych mają być zbudowane z wykorzystaniem jednej wspólnej platformy. MON chce rozstrzygnąć przetarg i podpisać umowę w przyszłym roku. Termin składania ostatecznych ofert w przetargu był dwukrotnie przesuwany. Ostatnio – pod koniec listopada - na prośbę dwóch z trzech oferentów, w tym firmy Sikorsky, która występowała o to także przy pierwszym, wrześniowym terminie. Pod koniec października konsorcjum Sikorsky-Mielec oświadczyło, że nie złoży oferty, o ile nie zmienią się wymagania przetargowe. Sikorsky Aircraft Corporation przekonywała, że warunki postępowania może spełnić tylko jeden z uczestników. To MON określa, czego potrzebują siły zbrojne, a nie oferenci wskazują, co mają do sprzedania - odpowiedział resort obrony, przypominając, że ostateczne wymagania dotyczące śmigłowca wielozadaniowego były znane od maja. W połowie listopada Amerykanie wrócili do postępowania, prosząc zarazem o przesunięcie terminu składania ostatecznych ofert. Przedstawiciele Airbus Helicopters zaprotestowali, uznając to za "oczywisty zamiar destabilizacji przetargu".

Autor: km / Źródło: PAP