Szczurek w TVN24 BiŚ: pomysł przewalutowania szef KNF zgłosił we wtorek, ale "wymaga dopracowania"

Z kraju

TVN24 Biznes i ŚwiatSzczurek w TVN24 BiŚ: pomysł przewalutowania szef KNF zgłosił we wtorek, ale "wymaga dopracowania"

- Rząd wspiera wszystkie programy restrukturyzacji zadłużenia, które prowadzą banki. Warto pamiętać, że to w interesie banków leży restrukturyzacja, która jest korzystna dla klienta - skomentował w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat minister finansów Mateusz Sczurek. Odniósł się on do pomysłu szefa KNF, który zaproponował, żeby umożliwić klientom banków przewalutowanie kredytów. Pomysł ten został zgłoszony na wtorkowym posiedzeniu KSF. - Przewodniczący Jakubiak wspominał o tego rodzaju pomyśle zastrzegając jednocześnie, że ten problem nie jest jeszcze dorobiony i wymaga więcej pracy - dodał.

Jak podkreślił minister finansów, warto zauważyć, że obecne kredyty będą spłacane jeszcze 10-20 lat. Kurs franka może w tym czasie zmienić się jeszcze, na korzyść kredytobiorców. - Jakiekolwiek zmiany regulacyjne, które byśmy wprowadzali nie powinny zaburzyć zaufania zarówno obywateli jak i przedsiębiorstw - podkreślił.

Odnośnie cięć stóp procentowych, minister wyraził aprobatę, gdyby taka decyzja została podjęta przez Radę Polityki Pieniężnej. - To mi się z pewnością spodobało, ale jest to decyzja RPP - mówił w Davos Szczurek.

Jak zauważył minister finansów podniesienie stóp procentowych, które miałyby umocnić złotówkę, spowodowałoby, że cierpiały by osoby mające kredyty w złotym a także skarb państwa, który jest zadłużony w tej walucie.

Przewalutowanie z dopłatą

Szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak ogłosił pomysł na rozwiązanie kłopotu “frankowiczów” z coraz wyższymi ratami. Osoba, która zaciągnęła kredyt walutowy, mogłaby go przewalutować na złote - nawet po kursie z dnia wzięcia kredytu, ale musiałaby dopłacić różnicę między faktycznie poniesionym kosztem spłaty tego kredytu a tym, który poniósłby, gdyby od początku był to kredyt złotowy. - To bardzo wstępna propozycja, która jest odpowiedzią na pomysły pojawiające się w ostatnim czasie w debacie publicznej - poinformował w korespondencji z tvn24bis.pl Maciej Krzysztofek, rzecznik prasowy KNF. Specjalnie dla TVN24 Biznes i Świat analityk obliczył, ile "przeciętny" "frankowicz" musiałby dopłacić.

Pytany przez nas o genezę pomysłu, z którym wyszedł szef Komisji, Krzysztoszek podkreślił: - Potrzebne jest pewne rozwiązanie systemowe, ale takie, które będzie uczciwe dla wszystkich kredytobiorców i które nie będzie faworyzować jednej grupy kosztem innej. Nie chodzi bowiem o tworzenie przywilejów, ale uczciwego rozwiązania, które wpłynęłoby na bezpieczeństwo z jednej strony osób posiadających kredyty we franku szwajcarskim, a z drugiej banków - zaznaczył.

Zastrzegł jednak, że obecnie KNF musi “przeanalizować, czy to rozwiązanie ma sens i w jaki sposób wpłynęłoby na bilanse banków”. - Trzeba pamiętać, że nie obligowałoby ono do niczego żadnej ze stron, ale stwarzałoby możliwość zmiany i wymagałoby porozumienia między stronami - podkreślił rzecznik KNF.

Dopytywany o szczegóły proponowanego rozwiązania stwierdził, że “ze szczegółami musimy poczekać”.

Autor: pp / Źródło: TVN24 Biznes i Świat, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Biznes i Świat

Raporty: