Kolejny rejs odwołany przez LOT. "Wykonania lotu odmówił kapitan"

Z kraju

Paweł Borys zmierza na spotkanie z zarządem PLL LOT
wideo 2/35

Polskie Linie Lotnicze LOT odwołują rejs z Warszawy do Chicago, ponieważ wykonania lotu odmówił kapitan - poinformował Konrad Majszyk z biura prasowego spółki. To 11 zaplanowany na dziś rejs odwołany przez przewoźnika z powodu trwającego w spółce strajku.

Czwartek jest ósmym dniem strajku związków zawodowych w PLL LOT. Jego uczestnicy powstrzymują się od pracy, są to stewardesy i piloci. Spółka tłumaczy, że strajk jest nielegalny, a każdy odwołany rejs to dla LOT olbrzymie koszty.

Początkowo przewoźnik informował o odwołaniu dziesięciu lotów zaplanowanych na czwartek. Ta liczba jednak wzrosła koło południa. - PLL LOT odwołują w czwartek rejs z Warszawy do Chicago, ponieważ wykonania lotu odmówił kapitan - poinformował Majszyk.

Rejs samolotu dreamliner z Warszawy do Chicago w USA był planowany na godzinę 12.50.

Odwołane przez strajk zostały następujące połączenia LOT:

Erywań - Warszawa, godzina 6.30 (czwartek)

Warszawa - Luksemburg, godzina 7.40 (czwartek)

Kopenhaga - Warszawa, godzina 8.25 (czwartek)

Monachium - Warszawa, godzina 8.35 (czwartek)

Frankfurt - Warszawa, godzina 9.15 (czwartek)

Kijów-Żuliany - Warszawa, godzina 9.15 (czwartek)

Luksemburg - Warszawa, godzina 12.20 (czwartek)

Warszawa - Chicago, godzina 12.50 (czwartek)

Warszawa - Moskwa-Domodiedowo, godzina 20.00 (czwartek)

Warszawa - Kijów-Żuliany, godzina 20.20 (czwartek)

Kijów - Bydgoszcz, godzina 23.40 (czwartek)

Kijów-Żuliany - Warszawa, godzina 9.15 (piątek)

Moskwa-Domodiedowo - Warszawa, godzina 9.20 (piątek)

Jak powiedział Majszyk, w czasie siedmiu dni strajku, czyli do wczorajszego wieczora, LOT wykonał 2 222 zaplanowane rejsy, przewożąc prawie 183 tysięcy pasażerów. - Odwołanych rejsów było w tym czasie 50 - powiedział.

Nie pierwsze problemy

Pierwszy rejs LOT był zmuszony odwołać w niedzielę pod wieczór z Warszawy do Toronto w Kanadzie. Brak wylotu samolotu do Kanady, oznaczało skasowany rejs z Kanady do Polski. W poniedziałek przewoźnik odwołał 24 rejsy. Były to: Warszawa-Tokio-Warszawa, Warszawa-Seul-Warszawa, Warszawa-Toronto-Warszawa, Warszawa-Norymberga-Warszawa, Warszawa-Londyn-Heathrow-Warszawa, Warszawa-Paryż-Warszawa, Warszawa-Szczecin-Warszawa, Warszawa-Gdańsk-Warszawa, Warszawa-Zielona Góra-Warszawa, Warszawa-Hamburg-Warszawa, Warszawa-Moskwa-Domodiedowo-Warszawa, Warszawa-Berlin-Tegel-Warszawa. We wtorek LOT odwołał rejs z Warszawy do Krakowa oraz lot powrotny. W środę odwołano zaś 12 rejsów z i do Warszawy.

Strajk w LOT

Strajk zorganizował Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy. Polega on na dobrowolnym, powszechnym powstrzymaniu się od pracy przez protestujących pracowników. Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy został wybrany spośród zarządów dwóch reprezentatywnych związków zawodowych: Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZPPiL) na czele z Moniką Żelazik oraz Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT, którego przewodniczącym jest Adam Rzeszot.

Związkowcy domagają się przede wszystkim przywrócenia do pracy przewodniczącej ZZPPiL Moniki Żelazik, która została dyscyplinarnie zwolniona z pracy. Chcą też przywrócenia do pracy 67 osób dyscyplinarnie zwolnionych oraz dymisji prezesa PLL LOT.

Rzecznik PLL LOT Adrian Kubicki powiedział w środę dziennikarzom, że zarząd jest otwarty na rozmowy z protestującymi.

- Niestety strona związkowa chce, by tylko liderzy związkowi z nami rozmawiali. Protestujący nie odpowiadają na nasze zaproszenie. Zarząd jest tym zdziwiony - powiedział.

Spór o wynagrodzenia

Początkowo punktem spornym między związkami zawodowymi działającymi w LOT a władzami spółki był wypowiedziany w 2013 roku regulamin wynagradzania z 2010 roku. LOT wówczas stanął na krawędzi bankructwa i musiał przeprowadzić restrukturyzację. Spółka otrzymała pomoc publiczną, którą notyfikowała Komisja Europejska.

Stare zasady dotyczące wynagrodzeń zostały zastąpione nowymi, ramowymi - zdaniem związków - mniej korzystnymi dla pracowników. Obecnie płace zależą między innymi od wylatanych godzin.

Związki zawodowe krytykują też władze spółki, że nowi pracownicy, na przykład stewardesy nie są zatrudniani na umowy o pracę, tylko na umowy cywilnoprawne lub prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą.

Autor: mb / Źródło: PAP

Raporty: