Polacy kupowali na potęgę

Z kraju

Rosną ceny w sklepach. Komentarz eksperta TMS Brokers/TVN24 BiS
wideo 2/4

Sprzedaż detaliczna w maju 2018 roku wzrosła o 7,6 procent w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym o 2,7 procent - podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny.

Te dane to zaskoczenie. Rynek spodziewał się niższego wzrostu sprzedaży - o 6,5 proc. w ujęciu rocznym i o 1,8 proc. w ujęciu miesięcznym.

Jedno duże zaskoczenie

"Szybki przegląd kategorii sprzedaży wskazuje na to, że za niespodziankę względem naszych przewidywań odpowiada jedna kategoria - sprzedaż samochodów, motocykli i części (- 0,9 proc. rok do roku wobec prognozowanego wyniku - 9,3 proc. rok do roku). Oczekiwany przez nas negatywny efekt mniejszej liczby dni roboczych i układu kalendarza zatem nie zrealizował się" - napisali w komentarzu analitycy mBank.

W pozostałych kategoriach obyło się bez zaskoczeń. "Sprzedaż paliw przyspieszyła z 13,8 do 18,9 proc. rok do roku, praktycznie wyłącznie za sprawą efektu cenowego. Sprzedaż żywności i sprzedaż w pozostałych niewyspecjalizowanych sklepach (to te dwie kategorie odpowiadały za negatywną niespodziankę miesiące wcześniej), zgodnie z oczekiwaniami, odbiła i można w tych przypadkach mówić o normalizacji dynamik (odpowiednio, 5,6 i 7,2 proc. rdr.)" - czytamy w komunikacie.

Analitycy mBanku zwracają uwagę na spowolnienie sprzedaży odzieży i obuwia (z 13,7 do 4,7 proc. rok do roku), głównie za sprawą "efektu bazowego i nieco mniej korzystnej dla zakupów aury".

Komentarz minister

Do danych GUS odniosła się minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. "Nie znalazły potwierdzenia głosy, że na spadek sprzedaży w kwietniu wpłynęło ograniczenie handlu w niedziele. W maju, w porównaniu z poprzednim miesiącem, miał miejsce wzrost sprzedaży detalicznej o 2,2 proc." - napisała na Twitterze.

Autor: tol / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock