W piątkowym głosowaniu udział wzięło 442 posłów, większość 3/5 stanowiłoby 266 posłów. Za odrzuceniem prezydenckiego weta głosowało 241 posłów, 198 było przeciw, a trzech wstrzymało się od głosu.
Odrzucenie weta, czyli ponowne uchwalenie ustawy oznaczałoby, że prezydent miałby obowiązek podpisania jej. Do odrzucenia prezydenckiego weta konieczna jest większość 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Trzecie podejście do weta prezydenta
Prezydent Nawrocki w czerwcu trzeci raz zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Przekonywał, że rząd zamiast realnie rozwiązać problem "z uporem maniaka uprawia walkę z 'kryptocieniem'".
Przy wcześniejszych wetach Nawrocki argumentował, że zaproponowane przez rząd przepisy nadregulują rynek i mogłyby wypchnąć polskie firmy z branży za granicę. Przeciwnego zdania była strona rządowa, która argumentowała, że nowe regulacje mają pomóc w walce z nadużyciami na tym rynku i mają chronić konsumentów.
Co zawierała ustawa o kryptoaktywach
Celem ustawy jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. Na mocy przepisów Komisja Nadzoru Finansowego miałaby sprawować nadzór nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chce, aby wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy.
Przepisy zakładały, że stawka maksymalnej opłaty pobieranej od emitentów tokenów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem miała wynieść 0,5 proc. Z kolei opłata uiszczana przez dostawców usług w zakresie kryptoaktywów miałaby nie przekraczać 0,4 proc.
Ustawa umożliwiłaby KNF nakładanie sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.
W przypadku naruszenia przepisów KNF miałaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Ustawa przewidywała też odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF.
Rozporządzenie MiCa wymaga, by podmioty świadczące usługi w zakresie krytoaktywów posiadały odpowiednie zezwolenie. Unijne rozporządzenie kwestie wydawania takich zezwoleń pozostawia w gestii państw członkowskich, lecz te muszą wyznaczyć właściwy organ nadzorczy (w Polsce miała to być KNF). Tym samym obecnie w Polsce możliwa jest jedynie transgraniczna działalność na rynku kryptoaktywów przez podmioty, które uzyskały zezwolenie w innym kraju członkowskim. Działalność podmiotów krajowych jest niemożliwa, gdyż te nie mogą uzyskać zezwolenia w Polsce z powodu braku odpowiednich przepisów krajowych.