Pielgrzymi w Krakowie narzekają na smog i hałas

Z kraju


Smog i hałas - to najbardziej przeszkadza pielgrzymom w Krakowie. Nie narzekają na pogodę ani na tłok w tramwajach i autobusach, miasto bardzo im się podoba. Gdy opadają emocje, których w ciągu dnia nie brakuje, zgiełk utrudnia jednak wypoczynek - mówią uczestnicy ŚDM.

Kraków znany jest jako jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce - ta niechlubna opinia dotarła do pielgrzymów i wielu z nich właśnie na smog wskazuje, gdy są pytani o to, co najbardziej przeszkadza im w Krakowie. Na ulicach nie widać jednak ludzi w specjalnych maseczkach, które pozwalają chronić się przed szkodliwymi oparami.

Utrudniony wypoczynek

Kolejna rzecz, o której wspominają uczestnicy ŚDM, to hałas. Dotyczy to zwłaszcza tych osób, które pochodzą z mniejszych miejscowości i nie są przyzwyczajone, że na ulicach ruch toczy się całą dobę.

Grupa polskich pielgrzymów żaliła się, że mieszkają przy ruchliwej ulicy. Z powodu upału muszą mieć otwarte okna, a dochodzący z zewnątrz hałas nie daje im spać. Jeden z nich zainstalował nawet aplikację, która mierzy natężenie hałasu w decybelach i był zbulwersowany jej wskazaniami. Inne trudności pielgrzymi przyjmują z wyrozumiałością. Nie narzekają na pogodę, choć ta daje się we znaki - w Krakowie jest upalnie, czasem pada deszcz, ale - jak przyznają - to typowe o tej porze roku. Wielu z nich zresztą pochodzi z jeszcze bardziej gorących regionów. Również zatory na ulicach i tłok w komunikacji miejskiej znoszą cierpliwie, choć wystarczy, żeby do tramwaju wsiadły dwie grupy pielgrzymów, a już robi się w nim ścisk. Jest to jednak okazja to zawierania znajomości i pogawędek. Grupy Włochów i Amerykanów, jadące w środę rano wspólnie tramwajem linii S2, dzieliły się wrażeniami na temat Polski. - Jesteśmy w Polsce już pięć dni, poza Krakowem zwidzieliśmy Zakopane, Wadowice i... Częstochowę - to słowo sprawia dużą trudność amerykańskiej parze, która relacjonuje koledze z Włoch, co widziała już w Polsce. Podróżujący tramwajami pielgrzymi z entuzjazmem pozdrawiają inne grupy, czekające na przystankach. Okrzyki i owacje wzbudza zwłaszcza widok grupy z tego samego kraju. Pielgrzymi ucinają sobie pogawędki również z mieszkańcami Krakowa, którzy jadą tym samym tramwajem. Wysiadając, żegnają się kolejnym trudnym do wymówienia słowem: cześć.

Pielgrzymi czekają na Franciszka. Papież pozdrowi ich z okna:

Autor: tol//ms / Źródło: PAP