Z Londynu do Szyman. Tani przewoźnik uruchamia nowe połączenia

Z kraju

Olsztyn-Mazury to 13 lotnisko w Polsce, z którego będą latały samoloty Ryanair.

Ryanair od listopada uruchamia połączenia z regionalnego portu lotniczego Olsztyn-Szymany do Londynu, na lotnisko Stansted - poinformowali przedstawiciele linii lotniczej. Jak przyznali, liczą na 50 tys. pasażerów rocznie.

Ryanair uruchomi połączenia z Londynem od listopada, ale sprzedaż biletów już ruszyła (w promocji bilet kosztuje 89 zł, potem będzie to ok. 200 zł). Od połowy czerwca z Szyman uruchomi regularne loty do Londynu także Wizz Air, co oznacza, że od jesieni z Szyman będzie tygodniowo sześć połączeń z Londynem.

- Nie boimy się konkurencji. Wręcz przeciwnie. Kierunek Londyn działa ze wszystkich polskich lotnisk i zawsze jest w stanie wygospodarować ruch zarówno turystyczny, jaki i biznesowy - powiedział członek zarządu linii Ryanair ds. regulacyjnych i prawnych Juliusz Komorek. Jak dodał, na tym połączeniu z lotniska Szymany jest miejsce dla dwóch przewoźników.

- Mam nadzieję, że częstość połączeń będzie stymulować ruch z tego lotniska, że będą latać np. na wyjazdy weekendowe młodzi ludzie– podkreślił Komorek. Przyznał, że w pierwszym roku linia ma zamiar przewieźć na trasie z Mazury-Londyn 50 tys. pasażerów.

"Nie będzie żadnych problemów"

Olsztyn-Mazury to 13. lotnisko w Polsce, z którego będą latały samoloty Ryanair. Loty z Szyman do Londynu zaplanowano we wtorki, czwartki i soboty. Połączenia będzie obsługiwał samolot, który zabiera na pokład 189 osób (boeing 737-800).

- Podczas analizy możliwości tego lotniska wzięliśmy pod uwagę fakt, że inne najbliższe lotniska tj. Gdańsk, Bydgoszcz, Modlin i Warszawa są oddalone od regionu o 2-3 godziny jazdy autem. To za daleko dla przeciętnego pasażera, który oczekuje, że do lotniska dotrze w godzinę. Poza tym w regionie mieszka 1,5 mln mieszkańców– zaznaczył Komorek.

Prezes portu Olsztyn-Mazury Leszek Krawczyk zapewnił, że lotnisko jest gotowe, by w niespełna pół godziny odprawić pasażerów i maszynę. - Wciąż ćwiczymy obsługę, sądzę, że nie będzie żadnych problemów – powiedział Krawczyk. Jak przyznał, obecność największej linii lotniczej w Szymanach to „powód do radości i zadowolenia”. - Nie ukrywamy, że na te połączenia najbardziej czekaliśmy – dodał Krawczyk.

Przedstawiciele Ryanair przylecieli do Szyman boeingiem 737-700 – był to największy samolot, jaki od czasu uruchomienia lotniska wylądował w porcie Olsztyn-Mazury.

Szersze horyzonty

Zarówno Krawczyk, jak i Komorek przyznali, że prowadzone są rozmowy w sprawie uruchomienia kolejnych połączeń tej linii z Szyman. W pierwszej kolejności rozważane są loty do Niemiec i Skandynawii.

Przedstawiciel marszałka woj. warmińsko-mazurskiego Wiktor Wójcik przyznał na konferencji prasowej, że samorząd województwa będzie się teraz skupiał na promocji regionu w Wielkiej Brytanii oraz rozbudowie infrastruktury lotniska – niewykluczana jest budowa płyty postojowej, czy nowych dróg kołowania.

Unijna pomoc

Według informacji udzielonych PAP przez prezesa Krawczyka od czasu uruchomienia lotniska z Szyman odprawiono w sumie 5120 pasażerów. Na razie z tego portu latają małe samoloty do Berlina i Krakowa – większe obłożenie mają loty krajowe. Kolejne połączenia krajowe to loty do Wrocławia (mają ruszyć 6 czerwca) – wszystkie te połączenia obsługuje linia SprintAir.

Słoweński przewoźnik Adria od połowy czerwca uruchamia z Szyman loty do Monachium, a węgierski Wizz Air w tym samym czasie – do Londynu.

Regionalny port w Szymanach działa od 20 stycznia. Jedynym udziałowcem spółki zarządzającej lotniskiem jest samorząd województwa. Rozbudowa dawnego powojskowego lotniska kosztowała ponad 204 mln zł i w 76 proc. została sfinansowana z unijnych pieniędzy. Wybudowano terminal, wydłużono do 2,5 km drogę startową i wzmocniono jej nośność, powstały też m.in. parkingi i trasa łącząca lotnisko z drogę wojewódzką nr 57.

Zobacz. Ryanair otwiera bazę w Polsce

Autor: PMB/gry / Źródło: PAP