Wypłaty z 500 plus na celowniku gmin. Rafalska: nie było żadnych zachęt ze strony rządu

Z kraju

Jan Żądło o zwrotach 500 plustvn24
wideo 2/3

Zasady zwrotu nienależnie pobranych środków z programu Rodzina 500 plus wynikają z obowiązujących od lat przepisów. Ze strony rządu nie było żadnych zachęt, by samorządy domagały się zwrotu świadczeń - mówiła w piątek minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska.

Podczas piątkowej konferencji prasowej w Katowicach minister przypomniała, że skala zwrotów nienależnie pobranych środków z programu Rodzina 500 plus to zaledwie 0,2 proc. całej wypłaconej w ramach tego programu kwoty. - Nie jest to zjawisko ani nowe, ani dotykające znaczną część osób. Każdy z nas, który pobiera świadczenie na podstawie określonych warunków, musi sumiennie i rzetelnie wypełniać te oświadczenia i je aktualizować, bo w innym przypadku mogą nastąpić właśnie takie decyzje o zwrocie - wyjaśniła minister.

- Jest to realizowane nie przez rząd, tylko jest to wypełnianie wymogów ustawowych (...) obowiązujących od lat. Te zadania wypełnia samorząd, który realizuje program wsparcia rodzin jako zadanie zlecone. Nie było tu z naszej strony żadnych zachęt, po prostu samorząd musi przestrzegać obowiązującego prawa - dodała.

Kto musi zwrócić?

Konieczność zwrotu pieniędzy dotyczy przede wszystkim tych osób, które pobierają świadczenie także na pierwsze dziecko. W tym przypadku obowiązuje kryterium dochodowe - 800 zł netto na osobę lub 1200 zł w przypadku wychowywania dziecka niepełnosprawnego.

Jeżeli np. w trakcie otrzymywania świadczenia zmieniają się dochody danej osoby, jej obowiązkiem jest aktualizacja danych i sprawdzenie, czy nadal jest uprawniona do otrzymywania pomocy. - Każda osoba, która otrzymuje decyzję (o przyznaniu świadczenia - red.), jest poinformowana, pouczona o tym, z czym wiąże się otrzymanie świadczenia i jakie obowiązki na tej osobie spoczywają, jeżeli w jej sytuacji dochodowej, materialnej coś się zmieni - wyjaśniła Rafalska, wskazując, że obecnie samorządom łatwiej jest zweryfikować faktyczną sytuację dochodową osób pobierających świadczenie. - W tej chwili dane o dochodach pozyskują same samorządy, które wydają decyzje (w sprawie 500 plus - red.). Dzisiaj samorządy łatwiej widzą też, czy osoba, która była bezrobotną, podjęła zatrudnienie, bo widać w ZUS-ie, że zostały odprowadzone składki z tytułu ubezpieczenia społecznego; więc dzisiaj łatwiej jest zweryfikować dane rzeczywiste z danymi, które zostały złożone rok czy pół roku temu, a nie zostały zaktualizowane - dodała szefowa resortu rodziny i pracy. Podkreśliła, że w rozwiązaniu dotyczącym zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy na świadczenie w przypadku programu Rodzina 500 plus nie zastosowano żadnych odrębnych regulacji, ale te same, które dotyczą świadczeń rodzinnych, wypłacanych na takich zasadach już od kilkunastu lat. Jak informował niedawno wiceminister rodziny pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk, kwota zwrotów świadczeń z programu Rodzina 500 plus to około 47 mln zł wobec ponad 23 mld zł wszystkich pieniędzy przeznaczonych w ubiegłym roku na program. Natomiast kwota nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych w 2017 r. wyniosła 36 mln zł, a rok wcześniej 38 mln zł.

Autor: tol//dap / Źródło: PAP