Polacy w ogonie Europy. Lekarzy jest mało, rezydenci pokazują skalę problemu

Z kraju


Lekarze rezydenci kolejny dzień prowadzą protest głodowy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. Jak mówią, walczą o przeznaczenie większych pieniędzy z budżetu na system zdrowia w Polsce. Nie ukrywają, że zależy im także na podwyżkach, bo ich obecne pensje są dla nich upokarzające. Sprawdzamy, ile mogłoby to kosztować.

Z danych Naczelnej Liczby Lekarskiej wynika, że pod koniec września tego roku w naszym kraju było ponad 135 tysięcy lekarzy (nie licząc dentystów). Spośród nich specjalistów jest 89,8 tysiąca.

Ilu jest lekarzy rezydentów, którzy dopiero robią specjalizację? Z danych Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego wynika, że to obecnie 16,8 tysiąca osób.

Choć te liczby mogą wydawać się duże, statystycznie na tysiąc pacjentów w Polsce przypada zaledwie 2,3 lekarza. To najgorszy wynik w całej Unii Europejskiej i jeden z najgorszych (5. miejsce od końca) wśród krajów OECD, które zrzesza 35 najbardziej rozwiniętych państw na świecie.

Niskie zarobki

Sytuację mogłoby zmienić zwiększenie nakładów na służbę zdrowia. Taki właśnie jest główny postulat protestujących od 2 października lekarzy rezydentów. Domagają się oni szybkiego (w ciągu trzech lat) zwiększenia finansowania systemu z 4,7 proc. PKB obecnie do 6,8 proc. PKB. Docelowo chcą dojścia do 9 proc. PKB przez najbliższe dziesięć lat. Domagają się również likwidacji biurokratycznych absurdów, poprawy warunków pracy oraz "uczciwych" wynagrodzeń.

Przekonują, że przy obecnych zarobkach zmuszeni są do brania wielu nadgodzin i pracowania nawet po kilkaset godzin miesięcznie, co w efekcie odbija się nie tylko na ich zdrowiu i życiu prywatnym, ale także na pacjentach.

Obecne wynagrodzenia lekarzy rezydentów przez pierwsze dwa lata w specjalizacjach priorytetowych wynoszą 3602 zł brutto (2576 zł netto) a po dwóch latach rosną do 3890 zł brutto, czyli 2776 zł "na rękę". Niższe pensje otrzymują lekarze rezydenci w pozostałych dziedzinach medycznych. W ich przypadku pensja przez pierwsze dwa lata wynosi 3170 zł brutto (2275 zł netto) a po dwóch latach rośnie do 3458 zł brutto (2475 zł netto). TUTAJ SZCZEGÓŁOWO OPISALIŚMY ZAROBKI LEKARZY REZYDENTÓW ORAZ PROPOZYCJE PODWYŻEK MINISTERSTWA ZDROWIA

Koszty zmian

Protestujący lekarze nie precyzują, jaki poziom wynagrodzeń byłby dla nich zadowalający. W czasie protestów w czerwcu 2016 roku ich przedstawiciele oceniali jednak, że pensje rezydentów powinny wynosić dwukrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za poprzedni, czyli 2015 rok. Wówczas według GUS wynosiło ono 4121 zł brutto miesięcznie. Oznaczałoby to, że pensje rezydentów musiałaby wzrosnąć do ok. 8,2 tys. zł brutto, czyli ok. 5,8 tys. złotych "na rękę". Obecnie lekarze rezydenci w najlepszym wypadku (po dwóch latach i na lepiej płatnych specjalizacjach priorytetowych) zarabiają ok. 47 proc. tej kwoty.

Jeśli każdy z 16,8 tys. rezydentów dostałby podwyżkę do wspomnianej kwoty 8,2 tys. zł brutto miesięcznie, to łączny roczny koszt ich wynagrodzeń dla budżetu (uwzględniając wszystkie koszty po stronie pracodawcy - 9890 zł miesięcznie) wyniósłby prawie 2 miliardy złotych. Obecnie - biorąc pod uwagę wysokość zarobków - można szacować, że jest to niespełna połowa tej kwoty.

Autor: msz/ms / Źródło: tvn24bis.pl

Raporty: