Prokuratura prowadzi nadzór w sprawie cyberataku na sieć Żabka

Sklep Żabka
Jak zabezpieczyć się przed hakerami?
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkuśnik/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nadzór nad postępowaniem w sprawie cyberataku na system Żabki prowadzi Prokuratura Rejonowa Poznań-Wilda - poinformował zespół prasowy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC). O poważnym incydencie, w trakcie którego grupa hakerów wykradła dane z serwerów spółki, Żabka miała wcześniej poinformować służby i Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Jak podał zespół prasowy, Zarząd w Poznaniu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości przyjął zawiadomienie w sprawie we wtorek. "Nadzór nad postępowaniem prowadzi Prokuratura Rejonowa Poznań-Wilda w Poznaniu. Z uwagi na wczesny etap postępowania oraz dobro prowadzonych czynności, na obecną chwilę nie ujawniamy szczegółowych informacji" - przekazało CBZC.

Atak hakerski na Żabkę

Pod koniec ubiegłego tygodnia Żabka wykryła nieautoryzowany dostęp do wybranych zasobów technicznych wspierających wymianę informacji między franczyzodawcą a franczyzobiorcami. Jak podało biuro prasowe sieci, do incydentu doszło przy wykorzystaniu konta zewnętrznego dostawcy usług.

"Nieuprawniony dostęp został wykryty i niezwłocznie zablokowany zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa" - wskazało biuro prasowe. Jednocześnie sprawa została zgłoszona Inspektorowi Ochrony Danych w Żabka Polska, Prezesowi Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz do wyspecjalizowanych organów ścigania - dodano.

We wtorek na szybką reakcję Żabki na atak zwrócił uwagę w serwisie X wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. "W przypadku Żabki szybko zablokowano nieuprawniony dostęp i uruchomiono procedury bezpieczeństwa oraz współpracę z właściwymi instytucjami - w tym z CERT Polska i CBZC" - podkreślił.

Dodał, że "cyberincydent w sieci sklepów Żabka to ważna lekcja dla całego rynku". Szef MC zaznaczył, że incydent nie dotyczył danych klientów aplikacji Żappka, nie naruszył danych transakcyjnych ani nie wpłynął na funkcjonowanie sklepów.

Niecodzienny atak na Żabkę

Według portalu Niebezpiecznik w wyniku ataku wyciekły dane osobowe pracowników i partnerów, którzy mieli dostęp i konta na infrastrukturze Żabki. Prawdopodobnie wyciekły też dane części klientów - wskazał serwis.

Według Niebezpiecznika incydent był nietypowy, ponieważ cyberprzestępcy wystawili wykradzione dane na sprzedaż "za śmiesznie niską cenę", czyli 5 tys. euro. Rozsyłali też wiadomości e-mail informujące o ataku do firm, które współpracują z Żabką, a także do dziennikarzy.

>>> Żabka jednak zmieni właściciela? Operator stacji paliw złożył ofertę

Jak podał portal, do ogłoszenia cyberprzestępcy dołączyli próbkę skradzionych danych, której zawartość wskazuje, że atakujący miał dostęp "co najmniej" do systemu Jira. Jest to system, który Żabka wykorzystuje m.in. do zarządzania projektami. Pojawiają się w nim także informacje dotyczące błędów technicznych.

Żabka to sieć sklepów convenience. Obejmuje sieć sprzedaży detalicznej działającej na zasadzie franczyzy. Uzupełnia ją sieć bezobsługowych sklepów autonomicznych pod szyldem Żabka Nano.

Źródło: PAP
Zobacz także: