Wsparcie dla artystów zarzewiem sporu. "Duże obciążenie dla państwa"

shutterstock_2711733945
Przedstawiciele Związku Zawodowego Aktorów Polskich o warunkach pracy artystów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Przygotowywany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym dla osób wykonujących zawody artystyczne wywołuje mieszane reakcje, a przez przedstawicieli opozycji jest jednoznacznie krytykowany. - W skali 10 lat szacunkowy koszt dopłat wynosi trzy miliardy złotych - skomentował w rozmowie z redakcją tvn24.pl Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Celem ustawy jest włączenie artystów do systemu ubezpieczeń społecznych w sposób adekwatny do ich pracy. Przepisy mają przede wszystkim charakter socjalny - ich głównymi beneficjentami są artyści o najniższych i nieregularnych dochodach. Wprowadzenie prawa było zapowiadane już w przedwyborczym programie Koalicji Obywatelskiej "100 konkretów na 100 dni".

Ministra kultury Marta Cienkowska przedstawiła główne założenia projektu w Sejmie w styczniu 2026 r. We wtorek 26 maja rząd przyjął projekt.

Artysta zawodowy - czym się zajmuje?

W ustawie wyjaśniono kim jest artysta zawodowy. Taka osoba prowadzi "profesjonalną, wykonywaną osobiście działalność zawodową w dziedzinie kultury, prowadzoną w sposób stały, nastawioną na zewnętrzny odbiór, prowadzącą bezpośrednio lub pośrednio do powstania utworu (…) albo artystycznego wykonania utworu".

Taka osoba musi również posiadać dorobek artystyczny, czyli "udokumentowane w dowolnej formie i na dowolnym nośniku wykonywanie zawodu artystycznego (...)".

Jakie świadczenia będą przysługiwały?

Prawo zakłada przyznawanie statusu artysty zawodowego. Będzie można go uzyskać na pięć lat, z możliwością przedłużenia do ośmiu lat. Zadania związane z przyznawaniem statusu artysty zawodowego ma przejąć Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej, które powstanie po przekształceniu obecnego Centrum Edukacji Artystycznej.

Najważniejszym elementem projektu ustawy jest mechanizm dopłat do składek, który jest skierowany do artystów o dochodach poniżej określonego progu. Mają one objąć tych artystów, których średnie miesięczne przychody w ciągu ostatnich trzech lat nie były wyższe niż 125 proc. minimalnego wynagrodzenia; tj. ok. 68 tys. zł rocznie brutto.

Artysta z niewielkim dochodem dostanie od państwa dopłatę do składek do poziomu minimalnego wynagrodzenia. Środki będą ewidencjonowane na kontach w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i przekazywane automatycznie. Dopłata będzie przysługiwać do czasu osiągnięcia przyjętego progu dochodowego, który pozwoli na samodzielne opłacanie składek. Prawo do dopłaty nie będzie przyznawane bezterminowo. Będzie ustalane na dany rok i regularnie weryfikowane tak, aby wsparcie trafiało do osób spełniających warunki określone w ustawie.

Artysta, który spełni te warunki otrzyma dopłatę do składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, na Fundusz Pracy oraz Fundusz Emerytur Pomostowych opłacanych za artystę zawodowego wykonującego prace w szczególnych warunkach tancerza zawodowego.

Wpływ na podatników

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, zwrócił w uwagę w rozmowie z redakcją tvn24.pl, że "można powiedzieć, że również osoby zarabiające płacę minimalną będą współfinansować dopłaty do składek, z których będą finansowane m.in. emerytury osób o statusie artysty zawodowego".

- Dopłaty te będą bowiem pokrywane ze środków budżetu państwa, zaś osoba zarabiająca płacę minimalną płaci obecnie ok. 2 tys. zł podatku dochodowego (PIT) w skali roku, jak również ponosi inne obciążenia z tytułu podatków pośrednich takich jak VAT i akcyza, związanych z opodatkowaniem jej konsumpcji - wyjaśnił.

Realne przychody

Ekspert oszacował, że limit na poziomie 125 proc. płacy minimalnej w obecnych warunkach odpowiada kwocie 6007,50 zł.

- Warto jednak zauważyć, że limit ten odnosi się do kwoty dochodu, a nie przychodu. Osoby wykonujące działalność artystyczną np. w formie umowy o dzieło, korzystają natomiast z możliwości wykazywania 50 proc. równowartości uzyskanej kwoty jako kosztów uzyskania przychodu, co automatycznie pomniejsza formalnie wykazywany dochód - zwrócił uwagę.

Doradcy podatkowi z Akademii LTCA Marcin Zakrzycki i Jakub Augustyniak oszacowali, że przychód artysty, który skorzysta z tego rozwiązania, "maksymalnie mógłby wynieść ok. 136 tys. zł, a więc miesięcznie ponad 11 tys. zł, czyli ponad dwa razy więcej niż płaca minimalna brutto".

Koszty dla państwa

Kozłowski stwierdził, że dodatkowe wydatki z tytułu dopłat do składek będą kosztować państwo 252 mln zł w pierwszym roku obowiązywania ustawy i w kolejnych latach będą stopniowo rosnąć.

- W skali 10 lat szacunkowy koszt dopłat wynosi 3 mld zł. Jednocześnie całościowy wzrost wydatków związany z projektowaną ustawą obejmujący również inne elementy, niż same tylko dopłaty, określono na poziomie 375 mln zł w pierwszym roku - wyliczył.

Doradcy z Akademii LTCA wskazali, że do obciążenia budżetu kraju poza samymi dopłatami należy doliczyć m.in. koszty administracyjne obsługi wniosków przez ZUS i przekazywania informacji pomiędzy ZUS i KAS, potwierdzania wysokości dochodów przez KAS, funkcjonowania Rady Programowej.

"Dopłaty wygenerują zatem duże obciążenie dla państwa" - przyznali.

Jakie mogą być korzyści dla budżetu?

Według ekonomisty z Federacji Przedsiębiorców Polskich samodzielne finansowanie składek przez artystów zawodowych może generować "dodatkowe wpływy, szacowane w ocenie skutków regulacji na 213 mln zł w pierwszym roku obowiązywania".

- Należy jednak pamiętać, że kwota szacowanych całościowych kosztów tego systemu przeważa nad kwotą szacowanych dodatkowych dochodów. W ujęciu netto dodatkowe obciążenie finansów publicznych szacuje się na 122 mln zł w pierwszym roku oraz ponad 1,3 mld zł w skali 3 lat - powiedział.

Reakcje i kontrowersje

W Polsce aktywnie pracuje twórczo i wykonawczo ok. 62,4 tys. osób, jak wynika z badania "Policzone, policzeni. Artyści, twórcy i wykonawcy w Polsce" przeprowadzonego w 2024 r. przez Uniwersytet SWPS i MKiDN. Według danych uczelni tylko ok. 11 proc. ma umowę o pracę, 51 proc. jest zatrudnionych w oparciu o umowy cywilnoprawne, ok. 15 proc. nie posiada żadnej umowy, a 10,4 proc. nie posiada żadnej formy ubezpieczenia. Poniżej 70 proc. zarabia poniżej średniej krajowej.

Niezależnie od tego, projekt wywołał mieszane reakcje. Posłanka Aleksandra Leo z ramienia Polski 2050, reprezentująca klub parlamentarny Centrum Polska, powiedziała w rozmowie z Radiem ZET, że projekt "budzi (...) liczne wątpliwości".

"Zaprosiliśmy minister Cienkowską na najbliższe posiedzenie klubu, aby je rozwiała i mamy nadzieję, że pozytywnie odpowie na nasze zaproszenie. (...) Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek z Klubu Centrum poparł taki wniosek" - stwierdziła Leo cytowana na platformie X przez Centrum Polska.

Z kolei Wojciech Machulski, rzecznik Konfederacji oraz syn nieżyjącego już aktora Jana Machulskiego, skomentował, że "jeśli artyści mają pieniądze i nie odkładają na emeryturę, to sami ponoszą konsekwencje własnych czynów". We wpisie na X nawiązał do słów aktora Jana Englerta, który w wywiadzie dla "Faktu" stwierdził, że bardzo niska emerytura osób, które robiły karierę artystyczną, to "ich wybór".

OGLĄDAJ: Emocje w Trybunale i przed. Najnowsze informacje i komentarze
Kaczyński przed Trybunałem, protest
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: