Ile kosztuje program SAFE? Sobkowiak-Czarnecka wyjaśnia

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka pełnomocniczka ds. SAFE
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o kosztach SAFE
Źródło zdj. gł.: PAP/Marcin Obara
Polski rząd podpisał w piątek umowę SAFE. - Dzisiaj nie zaciągnęliśmy pożyczki, otworzyliśmy dzisiaj linię kredytową - powiedziała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Pełnomocniczka rządu ds. programu tłumaczyła po uroczystości podpisania, jak dokładnie obliczane będą koszty SAFE.

Polski rząd podpisał w piątek umowę SAFE, w ramach której Polska otrzyma od Unii Europejskiej pożyczkę w wysokości 43,7 miliarda euro na wzmocnienie sektora zbrojeniowego. W rozmowie z dziennikarzami pełnomocniczka ds. programu tłumaczyła, na jakiej zasadzie funkcjonować będą pożyczki unijne na zbrojenia.

Koszty programu SAFE

- W październiku przyjdą pierwsze pieniądze pożyczkowe, bo tak jak zaczniemy realizować kontrakty, to na tej podstawie wpłyną do nas pierwsze pieniądze. Wtedy to Komisja Europejska będzie te pieniądze pożyczała na rynkach i na ten sam procent będzie pożyczała nam - tłumaczyła Sobkowiak-Czarnecka.

- W ostatnich miesiącach, latach to było około 3 proc. i zawsze to było niższe oprocentowanie niż mielibyśmy my sami, pożyczając na rynkach. Dowiemy się w październiku tak konkretnie, jakie jest oprocentowanie pierwszej transzy, którą będziemy brali w październiku - dodała.

Zaznaczyła przy tym, że każda transza jest osobną pożyczką z innym oprocentowaniem na maksymalnie 45 lat.

Jak obliczane będą koszty kredytu?

Pełnomocniczka ds. SAFE podkreśliła, że w celu obliczenia dokładnych kosztów kredytu, zaciągniętego w ramach unijnego programu, "musimy mieć znacznie więcej danych". Konieczne jest wskazanie ile projektów otworzymy w ramach konkretnej transzy kredytu. Do tego musi zostać określony okres spłaty, który choć może maksymalnie trwać 45 lat, może być również znacznie krótszy.

Informacja o tym, kiedy i jaką transzę będzie wykorzystywać Polska, ma być składana w formie wniosku do Komisji Europejskiej co pół roku.

- Jedno dzisiaj jest pewne i to jest najważniejszy warunek: że za każdym razem te pieniądze będą niżej oprocentowane niż jakby Polska miałaby te pieniądze pożyczyć samodzielnie - podsumowała Sobkowiak-Czarnecka.

Podpisanie umowy w piątek oznacza, że do Polski jeszcze w maju powinna trafić zaliczka w wysokości 6,5 mld euro.

Program SAFE - na co zostaną wydane pieniądze?

Polska, której Komisja Europejska przyznała 43,7 miliarda euro, jest największym beneficjentem programu SAFE. Węgry i Francja znalazły się na drugim miejscu - mają otrzymać po 16,2 miliarda euro. Po podpisaniu umowy z krajami członkowskimi Komisja Europejska będzie mogła zaciągnąć pożyczki na rynkach kapitałowych i przekazać je beneficjentom.

Środki dla Polski mają być przeznaczone między innymi na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu 89 procent funduszy ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki.

Źródło: TVN24
Zobacz także: