Prezydent broni niższego wieku emerytalnego. "Ludzie powinni mieć wybór"

Z kraju

Prezydent Andrzej Duda o reformie emerytalnejtvn24
wideo 2/3

Rzeczywiste znaczenie ma nie tyle ustawowy wiek emerytalny, co efektywny wiek przejścia na emeryturę, który jest kwestią indywidualną, dlatego ludzie powinni mieć wybór, kiedy zakończą aktywność zawodową - powiedział w czwartek prezydent Andrzej Duda.

Prezydent zwrócił uwagę, że wszyscy ekonomiści i specjaliści od spraw społecznych są zgodni, że wzrost zamożności społeczeństwa przekłada się na wydłużenie życia obywateli, "co w efekcie oznacza przynajmniej potencjalnie możliwość dłuższej aktywności zawodowej".

- Ale nie tyle istotny jest ustawowy wiek przejścia na emeryturę, co naprawdę rzeczywiste znacznie ma efektywny wiek przejścia na emeryturę i z tym wiekiem jest związana jedna bardzo ważna kwestia - otóż w dużej mierze ma on charakter przede wszystkim zindywidualizowany, tzn. jest związany z konkretną jednostką ludzką, z konkretnym człowiekiem, z jego własnymi uwarunkowaniami, przekonaniami i potrzebami życiowymi, rodzinnymi, z jego możliwościami zdrowotnymi, a także na samym końcu z jego osobistą wolą - podkreślił prezydent.

- Dlatego ta idea, że powinien zostać wprowadzony przede wszystkim wybór, że ludzie powinni mieć wybór co do momentu zakończenia aktywności zawodowej i co do przejścia na emeryturę, że ustawowy wiek emerytalny powinien być momentem, w którym obywatel uzyskuje prawo do przejścia na emeryturę, prawo do zakończenia aktywności zawodowej - powiedział Duda.

Prezydent podkreślił, że każde rozwiązanie prawne, które ma dobrze funkcjonować w społeczeństwie demokratycznym, musi mieć akceptację społeczną, inaczej państwo źle funkcjonuje, aktywność społeczna spada, a obywatele próbują omijać przepisy.

Obietnica wyborcza

Zdaniem minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, umożliwienie wyboru, czy pracować dalej, czy przejść na emeryturę w obniżonym wieku, to spełnienie obietnic PiS.

- Wolność wyboru to wywiązanie się nie tylko z naszych obietnic wyborczych, ale też wywiązanie się z deklaracji, którą składaliśmy wtedy, kiedy wbrew Polakom, bez należytych konsultacji społecznych, koalicja wówczas rządząca PO i PSL wydłużyła wiek emerytalny - powiedziała Rafalska.

Oceniła, że podniesienie przez poprzedni rząd wieku emerytalnego "to było największe uderzenie w roczniki powojennego wyżu demograficznego, ucieczka przed koniecznością wypłaty tym licznym rocznikom świadczeń emerytalnych". Dodała, że ówczesna reforma uderzyła zwłaszcza w kobiety, ponieważ ich wiek emerytalny podniosła o siedem lat, a wiek mężczyzn o dwa lata.

- Emerytura to nie jest łaska, to zobowiązanie państwa wobec swoich obywateli - podkreśliła minister.

Specjalna kampania

Minister Rafalska razem z prezydentem i przewodniczącym NSZZ Solidarność rozpoczęła w czwartek kampanię społeczno-informacyjną "Godny Wybór. Przywrócenie wieku emerytalnego".

Prowadzona przy wsparciu ZUS kampania potrwa do połowy czerwca i ma "poinformować i uspokoić" nie tylko tych, którzy stoją przed wyborem, czy odejść na emeryturę.

Autor: mb/gry / Źródło: PAP

Raporty: